Jak spakować się w bagaż podręczny? — praktyczny poradnik

     Kie­dy pierw­szy raz lecia­łem samo­lo­tem, bar­dzo stre­so­wa­łem się, że nie zosta­nę wpusz­czo­ny na pokład z moim baga­żem pod­ręcz­nym. Bałem się, że będzie za duży, więc zre­du­ko­wa­łem ilość rze­czy do mini­mum, a sam ple­cak waży­łem i mie­rzy­łem ze dwa­dzie­ścia razy. Bałem się, że będę miał jakieś nie­do­zwo­lo­ne przed­mio­ty, więc kil­ka razy prze­glą­da­łem listę zaka­za­nych rze­czy, a z ple­ca­ka wycią­gną­łem nawet alu­mi­nio­wy ste­laż. W koń­cu to kawał meta­lu! Dzi­siaj śmie­ję się, z tam­te­go Kuby, któ­ry tak się stre­so­wał. Teraz latam z baga­żem, któ­ry pra­wie zawsze jest więk­szy niż ten dopusz­czal­ny. Dla­cze­go mogę sobie na to pozwo­lić? Wyja­śniam poni­żej.
  

Czy­taj dalej

Jak kupić bilet lotniczy? — poradnik

     Pamię­tam kup­no swo­je­go pierw­sze­go bile­tu. Stre­so­wa­łem się, jak na egza­mi­nie. Gdy­by wte­dy ktoś mi powie­dział, że rok póź­niej będę rezer­wo­wał loty przez apli­ka­cję w tele­fo­nie (do Lizbo­ny), albo przez cze­ski sys­tem rezer­wa­cyj­ny (Bazy­lea), to bym nie uwie­rzył. Tak to już jest, że z każ­dym lotem oba­wy i lęki są coraz mniej­sze. Zda­ję sobie spra­wę, jak stre­su­ją­ce są począt­ki przy­go­dy z lata­niem, dla­te­go przed­sta­wiam mały porad­nik, jak ujarz­mić sys­te­my rezer­wa­cyj­ne linii lot­ni­czych. 
  

Czy­taj dalej

Jak znaleźć tani bilet lotniczy? — poradnik

     Nor­we­gia za 4 zło­te? Irlan­dia za 9? Cypr za 80? Izra­el za 150? Cze­mu nie! Cza­sy, kie­dy na lot­ni­cze podró­że mogli pozwo­lić sobie wyłącz­nie naj­bo­gat­si, minę­ły! “Teraz wszy­scy mogą latać” gło­si­ło nie­gdyś hasło rekla­mo­we tanie­go prze­woź­ni­ka Wiz­za­ir. I było ono w stu pro­cen­tach tra­fio­ne, bo wła­śnie ta linia, wraz z rów­nie tanim Ryana­irem, sprze­da­ją bile­ty w napraw­dę niskich cenach. Dzię­ki nim, ja, bied­ny stu­dent, mogłem pozwo­lić sobie na lata­nie po całej Euro­pie i czę­ści Azji. Mimo, że tanich bile­tów jest spo­ro, wiem, jak cięż­ko jest kupić ten pierw­szy. Gdzie ich szu­kać? Jak kupo­wać? Jak zdo­być te naj­tań­sze? Opo­wiem więc, na swo­im przy­kła­dzie, jak zna­leźć tani bilet lot­ni­czy.
 

Słońce, morze, dzikie węże — Cypr 2013

     Za oknem padał jesz­cze śnieg, kie­dy w ofer­cie Ryanair’a poja­wi­ły się tanie bile­ty na Cypr. W ostat­niej chwi­li uda­ło się zabu­ko­wać loty, po czym zaczę­li­śmy odli­czać dni do wylo­tu na sło­necz­ną wyspę. Ale Cypr oka­zał się nie być tak cie­pły, jak sądzi­li­śmy. Wiatr, zerwał nam tro­pik z namio­tu, deszcz prze­mo­czył śpi­wo­ry, a tem­pe­ra­tu­ra momen­ta­mi spa­da­ła tak nisko, że nawet wybor­ne, cypryj­skie piwo nie wcho­dzi­ło tak, jak powin­no. Jed­nak powyż­sze nie­do­god­no­ści, to wła­śnie przy­sło­wio­we “małe piwo”, w porów­na­niu do wszyst­kich zalet wyspy — łatwo­ści łapa­nia sto­pa, błę­ki­tu cypryj­skie­go morza czy sma­ku tam­tej­szych cytru­sów. I nawet czy­ha­ją­ce na nas w krza­kach jado­wi­te węże, nie zdo­ła­ły popsuć tego nie­za­po­mnia­ne­go week­en­du.
 

Czy­taj dalej

Dlaczego tanie linie są tanie?

     Para­fra­zu­jąc sta­ro­pol­skie powie­dze­nie o tanim winie, moż­na by powie­dzieć: “Dla­cze­go tanie linie są dobre? Bo są dobre i tanie!” Ale dla­cze­go są tanie? Otóż, prze­woź­ni­cy sto­su­ją masę sztu­czek, dzię­ki któ­rym ich zyski deli­kat­nie wycho­dzą na plus. I nie cho­dzi o popu­lar­ne mity, jak obni­żo­ne stan­dar­dy bez­pie­czeń­stwa, płat­ne toa­le­ty, czy miej­sca sto­ją­ce na pokła­dzie. Sztucz­ki te, pole­ga­ją na mini­ma­li­zo­wa­niu kosz­tów wła­snych, a tak­że na zasta­wia­niu puła­pek na pasa­że­rów. Dla­te­go pamię­taj! Zasa­da “klient nasz pan”, w tanich liniach nie obo­wią­zu­je!
  

Czy­taj dalej

Cztery zielone dni — Irlandia

 
     Jakiś czas temu świa­tem tanich lotów wstrzą­snę­ły zmia­ny w opła­tach dwóch naj­tań­szych linii lot­ni­czych. Naj­pierw Wiz­za­ir wpro­wa­dził płat­ny bagaż pod­ręcz­ny, a następ­nie Ryana­ir zażą­dał dodat­ko­wej opła­ty sze­ściu euro na każ­dej tra­sie. Ozna­cza to, że teraz naj­tań­sze pro­mo­cyj­ne bile­ty moż­na kupić nie za dwa zło­te, lecz sześć­dzie­siąt. Era absur­dal­nie tanich lotów zakoń­czy­ła się pozo­sta­wia­jąc żal w ser­cu ubo­gich i ską­pych podróż­ni­ków. Dwa tygo­dnie wcze­śniej, ja i Iwon­ka sie­dzie­li­śmy na wyso­ko­ści kil­ku tysię­cy metrów w samo­lo­cie linii Ryana­ir. Lecie­li­śmy do Irlan­dii. Za dzie­więć zło­tych.

Czy­taj dalej

Londyn — wyjazd wyrwany z kontekstu

     Czy w jeden zwy­kły week­end moż­na za nie­wiel­kie pie­nią­dze odbyć cie­ka­wą, wręcz egzo­tycz­ną podróż? Moż­na, a mój wylot do Lon­dy­nu w ostat­ni week­end jest na to dosko­na­łym dowo­dem. 72 godzi­ny rewe­la­cyj­nej przy­go­dy, któ­rej cał­ko­wi­ty koszt zmie­ścił się w dwu­cy­fro­wej sumie. Dwa dni w zupeł­nie innej rze­czy­wi­sto­ści. Wyjazd był tym bar­dziej nie­zwy­kły, bo odbył się w naj­zwy­klej­szy week­end. Był jak migaw­ka lata w środ­ku zimy. Jak wkle­jo­ne w taśmę codzien­ne­go życia kil­ka kla­tek eks­cy­tu­ją­ce­go fil­mu z waka­cji. Był po pro­stu wyrwa­ny z kon­tek­stu.
 

Czy­taj dalej