Dzień 53,54,55. Londyn!

     Dwa lata temu zaczynałem przygodę z tanim lataniem. Londyn był moim pierwszym celem. To tutaj odbyłem swoją pierwszą podniebną podróż (relacja). Właśnie tutaj, lądował mój pierwszy w życiu samolot. Wtedy spędziłem w stolicy Wielkiej Brytanii nieco ponad dobę. Teraz mam do dyspozycji aż trzy dni. I zamierzam je jak najlepiej wykorzystać!

Czytaj dalej…Dzień 53,54,55. Londyn!

Londyn – wyjazd wyrwany z kontekstu

     Czy w jeden zwykły weekend można za niewielkie pieniądze odbyć ciekawą, wręcz egzotyczną podróż? Można, a mój wylot do Londynu w ostatni weekend jest na to doskonałym dowodem. 72 godziny rewelacyjnej przygody, której całkowity koszt zmieścił się w dwucyfrowej sumie. Dwa dni w zupełnie innej rzeczywistości. Wyjazd był tym bardziej niezwykły, bo odbył się w najzwyklejszy weekend. Był jak migawka lata w środku zimy. Jak wklejone w taśmę codziennego życia kilka klatek ekscytującego filmu z wakacji. Był po prostu wyrwany z kontekstu.
 

Czytaj dalej…Londyn – wyjazd wyrwany z kontekstu