5 najlepszych szczytowań moich podróży

Turystykę górską uwielbiam od dziecka. Podróże autostopowe uwielbiam trochę krócej, ale też bardzo! Naturalnym jest, że chętnie łączę te dwie pasje. Niestety często mi się to nie udaje, a to za sprawą dwóch niedogodności – ciężkiego plecaka, którego zazwyczaj ciężko gdzieś bezpiecznie przechować, a jeszcze ciężej targać na szczyt, a także butów – nigdy nie zabieram ciężkich treków w podróż, bo są po prostu ciężkie i ciężko byłoby je nosić przez całą podróż. Jednym słowem – ciężko. Jak sobie z tymi niedogodnościami radzę? Opowiadam na przykładzie moich pięciu najlepszych szczytowań. 

Czytaj więcej

Dzień 31. Noc w szkole

     Otwieram oczy i pierwsze co sprawdzam to pogoda – czyste niebo! Fantastycznie! Choć tu, w Mongolii, rano zawsze jest ładna pogoda. Dopiero po południu lubi się psuć. Jem śniadanie, a potem chowam plecak pod stertą kartonów. Od wczoraj kusi mnie bowiem pobliska góra i właśnie się na nią wybieram.

Czytaj więcej

Cud natury prawie za darmo – Preikestolen

     Preikestolen to jeden z największych cudów natury na świecie. Przedstawiany we wszystkich rankingach miejsc, które trzeba zobaczyć przed śmiercią. Zamieszczany na okładach większości przewodników po Norwegii. Malownicza półka zawieszona sześćset metrów nad błękitnym fiordem. Wydawać by się mogło – nieosiągalna. A jednak! Przez dłuższy czas bilety lotnicze do pobliskiego Stavanger kosztowały nawet cztery złote. Potem Wizzair wprowadził trzydziestozłotową opłatę manipulacyjną i obecnie ceny zaczynają się od 34 złotych. To jednak wciąż absurdalnie mało, jak na możliwość stanięcia w tak magicznym miejscu. 
  

Korona polskich gór zdobyta!

     Kiedyś myślałem, że jedynymi górami w Polsce są Bieszczady i Tatry. Kiedy pewnego razu, złapany na stopa kierowca opowiedział mi o Koronie, byłem zszokowany, że pasm górskich jest w naszym kraju tak wiele. Był to rok 2009 i wtedy właśnie zacząłem zdobywać pozycje z tej specyficznej listy. Korona Gór Polski to bowiem dwadzieścia osiem szczytów, będących najwyższymi punktami każdego z dwudziestu ośmiu pasm górskich w Polsce. Została ona ustanowiona w 1997 roku, a jej pomysłodawcami byli autorzy miesięcznika „Poznaj Swój Kraj”. Po sierpniowym zdobyciu ostatniego szczytu z listy – Wysokiej w Pieninach, mogę wreszcie nazwać się zdobywcą Korony polskich gór!

Autostopem przez byłą Jugosławię – cz. 4 – Słowenia

     Każdy z czterech odwiedzonych podczas tej podróży krajów można określić innym przymiotnikiem. Bośnia i Hercegowina jest orientalna. Upalne temperatury, islamska kultura i widoczne ślady niedawnej wojny sprawiają, że kraj wydaje się odleglejszy od innych. Czarnogóra jest zachwycająca. Masyw Durmitor, swym pierwotnym pięknem, kładzie na łopatki wszystkie odwiedzone miejsca. Chorwację, no cóż, określiłbym jako nieprzyjazną. Ludzie, otwarci bardziej na pieniądze turystów, niż na drugiego człowieka, nie zrobili na nas dobrego wrażenia. Słowenia natomiast jest różnorodna. Piękne morze, wysokie góry i potężne jaskinie – to wszystko oddalone od siebie o nie więcej niż sto kilometrów. Do tego życzliwi ludzie, przyjemny autostop i stosunkowo niskie ceny. To wszystko sprawia, że mieszkając w Polsce, tak blisko Słowenii, grzechem jest jej nigdy nie odwiedzić.
  

Czytaj więcej

Autostopem przez byłą Jugosławię – cz. 2 – Czarnogóra

     Powoli zapada zmrok, ale możemy dojrzeć jeszcze niezwykłe krajobrazy, które nas otaczają. Jest już zbyt ciemno na robienie zdjęć. Te widoki jednak na długo pozostaną w naszej pamięci. Pionowe, skaliste ściany, przepastne urwiska a w dole szmaragdowa woda. Kanion rzeki Pivy jest groźny, dziki i w tym wszystkim zachwycający. Można w nim dostrzec niesamowitą potęgę natury, ale także geniusz człowieka, gdyż wybudowanie drogi w tych warunkach musiało być dużym wyzwaniem. Cieniutka wstęga jest wręcz przyklejona do stromego zbocza. Wije się po skalistych półkach, a od czasu do czasu przebija granitową ścianę i wchodzi w tunel. Tunel, w którym brak awaryjnych pasów i telefonów alarmowych. W jego wnętrzu panują całkowite ciemności, a mijanie się z innym samochodem byłoby sporym wyzwaniem. Na szczęście nasz serbski kierowca nie musi go podejmować. Przez dwie godziny drogi nie mijamy ani jednego pojazdu. W całym kraju mieszka bowiem mniej ludzi, niż w samym polskim Krakowie. Dzikie góry, nieodkryte tereny, dziewicze lasy i puste, turystyczne szlaki – taki okaże się kraj, którego granicę właśnie przekroczyliśmy. Witamy w Czarnogórze!
    

Czytaj więcej

Wejście na Królową Beskidów

     Matka niepogód, bo tak nazywają Babią Górę, lubi dokuczać turystom nagłymi zmianami pogody. W kilka minut potrafi wywołać na swoim wierzchołku deszcz, wiatr, burzę czy mgłę. Jej specyficzny, ostry mikroklimat popsuł plany nie jednemu amatorowi górskich wycieczek. Dwa tygodnie temu postanowiliśmy stawić czoła Królowej Beskidów. Już podczas podróży sauną na kołach (czyt. busem) marzyliśmy o pogorszeniu pogody. Liczyliśmy na orzeźwiający deszcz, czy chociaż powiew chłodnego wiatru. Niestety Matka Niepogód znów dręczyła turystów. Tym razem nieprawdopodobnie ostrym Słońcem, w którym smażyliśmy się całe niedzielne popołudnie. 
 

Czytaj więcej