Moje niestandardowe elementy ekwipunku

      Kil­ka ciu­chów, śpi­wór, mapa, apa­rat foto­gra­ficz­ny i malut­ka kosme­tycz­ka — to wypo­sa­że­nie ple­ca­ka nie­mal każ­de­go bac­ka­pac­ke­ra. Ale są rze­czy, któ­re każ­dy z nas zabie­ra, nauczo­ny wła­snym wyjaz­do­wym doświad­cze­niem. Nie­któ­rzy nie rusza­ją się bez taśmy kle­ją­cej czy sznur­ka. Ja nigdy nie mia­łem ich w ple­ca­ku i nigdy nie odczu­łem tego bra­ku. Wożę za to inne, nie­stan­dar­do­we rze­czy, któ­rych próż­no szu­kać w ple­ca­kach innych tury­stów. Poni­żej przed­sta­wiam więk­szość z nich, włącz­nie z pod­wo­ziem, na któ­rym podró­żu­je mój ple­cak. Wie­lu z was pyta­ło w mailach “dla­cze­go twój ple­cak ma koła?!”. Oto odpo­wiedź…
 

Czy­taj dalej