Czy Izrael jest bezpieczny? — 5 powodów aby go odwiedzić

     Byłem w Izra­elu trzy­krot­nie. Za każ­dym razem zna­jo­mi dzi­wi­li się dla­cze­go tam lecę. Wie­lu odra­dza­ło, twier­dząc, że nie jest to bez­piecz­ny kraj. Inni mówi­li, że na tym Bli­skim Wscho­dzie to tyl­ko Ara­by — bru­da­sy, a co bar­dziej podejrz­li­wi zasta­na­wia­li się skąd ja w ogó­le mam pie­nią­dze na tak egzo­tycz­ne podró­że. Wszyst­kie te gło­sy wyni­ka­ły jedy­nie z nie­wie­dzy na temat tego kra­ju. Oto 5 powo­dów, dla któ­rych war­to jechać do Izra­ela.

Czy­taj wię­cej

Autostopem do Dubaju — Plecak Wspomnień

     W waka­cje 2015 roku wraz z kole­gą Piotr­kiem, wybra­łem się auto­sto­pem do Duba­ju. Zaczę­li­śmy w Kra­ko­wie i już po czte­rech dniach byli­śmy w Stam­bu­le. Kil­ka dni póź­niej, pod Anka­rą, skrę­ci­łem kost­kę. W szpi­ta­lu zało­żo­no mi gips, ale nie znie­chę­ci­ło nas to do dal­szej podró­ży. Z małym opóź­nie­niem wje­cha­li­śmy do Ira­nu, w któ­rym od razu się zako­cha­li­śmy. Miesz­kań­cy tego kra­ju urze­kli nas ogrom­ną gościn­no­ścią. Prze­je­cha­li­śmy cały Iran, aby dotrzeć nad Zato­kę Per­ską. Tam zła­pa­li­śmy stat­ko­stop do Zjed­no­czo­nych Emi­ra­tów Arab­skich, osią­ga­jąc cel naszej wypra­wy — Dubaj!

Czy­taj wię­cej

Dzień 36. Autostop w Emiratach Arabskich

     Wła­ści­wie nikt nie jeź­dzi sto­pem w Zjed­no­czo­nych Emi­ra­tach Arab­skich. Widok auto­sto­po­wi­cza na pobo­czu jest bar­dzo nie­po­pu­lar­ny i kie­row­cy są zawsze zasko­cze­ni gdy nas widzą. Ponad­to, nie­mal każ­dy z nich twier­dzi, że auto­stop tu jest nie­moż­li­wy i gdy­by nie on, sta­li­by­śmy tu do śmier­ci. W rze­czy­wi­sto­ści, auto­stop w Emi­ra­tach funk­cjo­nu­je dużo lepiej niż w Euro­pie.
 

Czy­taj wię­cej

Dzień 35. Dubaj niskobudżetowo

     W Ira­nie, stop funk­cjo­no­wał tak dobrze, że uży­wa­li­śmy go nawet w mia­stach. Roz­piesz­cze­ni łatwo­ścią takie­go prze­miesz­cza­nia się, pró­bu­je­my jeź­dzić auto­sto­pem rów­nież w cen­trum Duba­ju. Nie do koń­ca wie­rzy­my, że plan się powie­dzie. A jed­nak! Z same­go rana, bez pro­ble­mu, uda­je nam się prze­je­chać Dubaj nisko­bu­dże­to­wo — na trzy sto­py.
 

Czy­taj wię­cej

Dzień 34. Dojechaliśmy stopem do Dubaju!

     Wsta­je­my, kie­dy za okna­mi zaczy­na się nie­co roz­ja­śniać. Chce­my zoba­czyć wschód słoń­ca. Wycho­dzi­my więc na zewnątrz, gdzie mimo wcze­snej pory, upał jest ogrom­ny. Nie­bo roz­ja­śnia się coraz bar­dziej, aż wresz­cie, nad woda­mi Zato­ki Per­skiej poja­wia się poma­rań­czo­wa kula. Roz­po­czy­na się nie­zwy­kły dzień. Dzień, w któ­rym doje­dzie­my na sto­pa do Duba­ju.
 

Czy­taj wię­cej