Autostopem do Pekinu - Plecak Wspomnień

Autostopem do Pekinu - Plecak Wspomnień

Jak znaleźć tani bilet lotniczy? - poradnik

Jak znaleźć tani bilet lotniczy? - poradnik

Raport na temat bezpieczeństwa autostopu

Raport na temat bezpieczeństwa autostopu

Ile kosztowała mnie podróż przez Azję?

Ile kosztowała mnie podróż przez Azję?

Autostopem do Dubaju - Plecak Wspomnień

Autostopem do Dubaju - Plecak Wspomnień

Dzień 40,41. Wracamy do domu

     Budzi­my się w hali przy­lo­tów. Noc­leg tutaj był wyjąt­ko­wo wygod­ny jak na warun­ki lot­ni­sko­we. Zbie­ra­my się i jedzie­my sto­pem do cen­trum. Plan jest taki, żeby nie­co zwie­dzić mia­sto, a w połu­dnie wyje­chać w głąb Rumu­nii. Zaczy­na­my ostat­ni etap podró­ży. Po czter­dzie­stu dniach, Wra­ca­my do domu!
 

Czy­taj dalej

Dzień 39. Ostatni dzień w Dubaju

     Wszyst­ko ma swój koniec. Rów­nież nasz pobyt w Emi­ra­tach. Mimo, że spę­dzi­li­śmy tu zale­d­wie kil­ka dni, kraj ten wywarł na nas duży wpływ. Widząc zupeł­nie inny świat, inne życie, zaczę­li­śmy zasta­na­wiać się, czy w nie­da­le­kiej przy­szło­ści, nie wró­cić tu na nie­co dłuż­szy czas.
 

Czy­taj dalej

Dzień 37, 38. Autostopem do Abu Dhabi

     Dzi­siej­szy pora­nek jest bar­dzo leni­wy. Paweł ma bowiem uro­dzi­ny, któ­re świę­to­wa­li­śmy wczo­raj wie­czo­rem. Impre­za i kolej­ne toa­sty tak się prze­dłu­ży­ły, że dziś wsta­je­my w nie naj­lep­szej for­mie. Docho­dzi­my więc do sie­bie jakiś czas, po czym jedzie­my auto­sto­pem do Abu Dha­bi.
 

Czy­taj dalej

Dzień 36. Autostop w Emiratach Arabskich

     Wła­ści­wie nikt nie jeź­dzi sto­pem w Zjed­no­czo­nych Emi­ra­tach Arab­skich. Widok auto­sto­po­wi­cza na pobo­czu jest bar­dzo nie­po­pu­lar­ny i kie­row­cy są zawsze zasko­cze­ni gdy nas widzą. Ponad­to, nie­mal każ­dy z nich twier­dzi, że auto­stop tu jest nie­moż­li­wy i gdy­by nie on, sta­li­by­śmy tu do śmier­ci. W rze­czy­wi­sto­ści, auto­stop w Emi­ra­tach funk­cjo­nu­je dużo lepiej niż w Euro­pie.
 

Czy­taj dalej

Dzień 35. Dubaj niskobudżetowo

     W Ira­nie, stop funk­cjo­no­wał tak dobrze, że uży­wa­li­śmy go nawet w mia­stach. Roz­piesz­cze­ni łatwo­ścią takie­go prze­miesz­cza­nia się, pró­bu­je­my jeź­dzić auto­sto­pem rów­nież w cen­trum Duba­ju. Nie do koń­ca wie­rzy­my, że plan się powie­dzie. A jed­nak! Z same­go rana, bez pro­ble­mu, uda­je nam się prze­je­chać Dubaj nisko­bu­dże­to­wo — na trzy sto­py.
 

Czy­taj dalej

Dzień 34. Dojechaliśmy stopem do Dubaju!

     Wsta­je­my, kie­dy za okna­mi zaczy­na się nie­co roz­ja­śniać. Chce­my zoba­czyć wschód słoń­ca. Wycho­dzi­my więc na zewnątrz, gdzie mimo wcze­snej pory, upał jest ogrom­ny. Nie­bo roz­ja­śnia się coraz bar­dziej, aż wresz­cie, nad woda­mi Zato­ki Per­skiej poja­wia się poma­rań­czo­wa kula. Roz­po­czy­na się nie­zwy­kły dzień. Dzień, w któ­rym doje­dzie­my na sto­pa do Duba­ju.
 

Czy­taj dalej

Dzień 33. Statkostopem przez Zatokę Perską

     Będę z wami szcze­ry — nie wie­rzy­łem, że to się uda. Niby był plan, żeby prze­pły­nąć stat­ko­sto­pem przez Zato­kę Per­ską, ale byłem nie­mal pewien, że osta­tecz­nie zre­ali­zu­je­my plan B — popły­nie­my do Emi­ra­tów płat­nym, pasa­żer­skim pro­mem. Kup­no bile­tu zwięk­szy­ło­by kosz­ty podró­ży nie­mal dwu­krot­nie, ale liczy­li­śmy się z tym pla­nu­jąc budżet. Mimo wszyst­ko spró­bo­wa­li­śmy zła­pać sta­tek na sto­pa. I co? Uda­ło się! Prze­pły­nę­li­śmy stat­ko­sto­pem przez Zato­kę Per­ską!

Czy­taj dalej