Autostopem do Dubaju — przygotowania

     Wresz­cie zapa­dła decy­zja o kie­run­ku tego­rocz­nej podró­ży! Bli­ski Wschód! Głów­nym celem jest Iran, ale jakoś tak wyszło, że na eta­pie pla­no­wa­nia, tra­sa zosta­ła prze­dłu­żo­na o Zjed­no­czo­ne Emi­ra­ty Arab­skie. Oczy­wi­ście na bie­żą­co będę rela­cjo­no­wał całą podróż, więc zapra­szam do śle­dze­nia. Zapra­szam też do wzię­cia udzia­łu w kolej­nej edy­cji akcji Pocz­tów­ka z Podró­ży

autostopem do dubaju

Trasa

     Wyru­sza­my z Kra­ko­wa już w dru­giej poło­wie lip­ca. Jedzie­my na połu­dnie, aż do Istam­bu­łu. Tam odbi­ja­my na wschód i wzdłuż Morza Czar­ne­go jedzie­my w stro­nę Gru­zji i Arme­nii. Z Arme­nii wjeż­dża­my do Ira­nu, któ­ry jest głów­nym celem tej podró­ży. Wresz­cie uda­je­my się na połu­dnie, aż do Zato­ki Per­skiej. Zamie­rza­my prze­do­stać się jach­to­sto­pem na dru­gi brzeg — do Zjed­no­czo­nych Emi­ra­tów Arab­skich. Z Duba­ju nato­miast wró­ci­my samo­lo­tem do Euro­py. Kon­kret­nie do Buka­resz­tu, skąd auto­sto­pem doje­dzie­my do Pol­ski.

autostopem do dubaju

 

Ekipa

     Jak widać po logo wypra­wy, tym razem nie jadę sam. Jadę z kole­gą — Piotr­kiem, z któ­rym już mia­łem przy­jem­ność podró­żo­wać po Jor­da­nii. Pio­trek wkrót­ce rusza z wła­snym podróż­ni­czo-laj­fstaj­lo­wym blo­giem, a że jest czło­wie­kiem, któ­ry w życiu nie mar­nu­je ani minu­ty, jestem pewien, że blog będzie suk­ce­sem. Pole­cam wam polu­bie­nie jego fan­pej­dża — Po rozum do gło­wy.

autostopem do dubaju

 
Pocztówka z Podróży

     Po raz kolej­ny uru­cho­mio­na zosta­nie akcja Pocz­tów­ka z Podró­ży. Każ­dy, kto prze­ka­że co naj­mniej 20 zł na reali­za­cję podróż­ni­czych marzeń dzie­ci z domów dziec­ka, dosta­nie od nas kart­kę z Ira­nu lub Zjed­no­czo­nych Emi­ra­tów Arab­skich. Szcze­gó­ły akcji tutaj.

pocztowka z podrozy

 

Życzcie nam powodzenia!! 🙂
 

  • Paweł

    Cześć,
    mogę zapy­tać skąd wzią­łeś mapk,i w czym zro­bi­łeś map­kę i jak wypeł­ni­łeś kon­tu­ry kolo­rem? 🙂

    Pozdra­wiam! 🙂

    • Ple­cak Wspo­mnień

      Map­kę w dużej roz­dziel­czo­ści zna­la­złem kie­dyś gdzieś w necie i z niej korzy­stam two­rząc takie map­ki. A robię je w cało­ści w Pho­to­sho­pie.

  • fan­ta­stycz­na tra­sa, będę trzy­ma­ła kciu­ki! tyl­ko zre­wi­duj­cie tro­chę pla­ny, bo z Tur­cji do Arme­nii nie wje­dzie­cie, przez Gru­zję trze­ba…

  • buba

    ale z Tur­cji bez­po­sred­nio nie wje­dzie­cie do Arme­nii tak jak na map­ce.. tyl­ko przez Gru­zje..

  • Mania

    Więc bilet lot­ni­czy już pew­nie zabu­ko­wa­ny, cie­ka­wa jestem ile cza­su daje­cie sobie na wypra­wę 😉

    • Ple­cak Wspo­mnień

      Lot z Duba­ju do Buka­resz­tu mamy na 30 sierp­nia 😉 Co cie­ka­we, kosz­to­wał nas jedy­ne 120 zł 😉

    • Mania

      Nie wiem jak ty to robisz, ale rób tak dalej! Powo­dze­nia! 😉

  • Kari­na Machu­ra

    Życzy­my powo­dze­nia, trzy­ma­my kciu­ki i będzie­my śle­dzić!!!
    Eki­pa Nor­we­gii po bab­sku

  • On my bike

    Witam 🙂
    Mam pyta­nie odno­snie wizy do Iranu…Czy zała­twia­li­ście ja w Pol­sce czy pla­nu­je­cie to zro­bić gdzieś w drodze??My obec­nie jeste­śmy w Tur­cji i tu podob­no jest naj­ła­twiej uzy­skac wize ‚ale roz­wa­za­my tez opcje zała­twie­nia tego bedąc w Gru­zji lub Armenii.Może wie­cie cos wie­cej w tym tema­cie?? 😉
    Pozdra­wia­my i życzy­my powo­dze­nia
    Asia i Piotr
    https://www.facebook.com/pages/On-my-bike/760469874006065

    • Ple­cak Wspo­mnień

      Zamie­rza­my wyro­bić w turec­kim Trab­zo­nie. Tam zawsze dosta­wa­ło się wizę od ręki. Nie­ste­ty w tym roku podob­no zaczę­li robić pro­ble­my i już nie jest tak łatwo. Mam nadzie­ję, że się jakoś uda 😉

  • Pau­li­na

    Weź­cie mnie ze sobą! 😀 Dubaj to moje marze­nie i mam nadzie­ję, że w koń­cu uda mi się tam wybrać 😉 Z nie­cier­pli­wo­ścią cze­kam na rela­cje z podró­ży 🙂

  • Kasia

    Fan­ta­stycz­nie 🙂
    Jak­byś nie miał z kim jechać na kolej­ną wypra­wę to ja się pisze 😀
    Pozdra­wiam
    Kasia 🙂

  • Marek

    Pocz­tów­ka (ta z rowe­rem) z Ira­nu dotar­ła, wiel­kie dzię­ki za pamięć 😀
    pozdra­wiam

    • Ple­cak Wspo­mnień

      Nie­ste­ty więk­sze­go rowe­ru nie było 😉
      Cie­szę się, że doszło 🙂