Niskobudżetowa pielgrzymka do Ziemi Świętej — Izrael

     W śre­dnio­wie­czu ist­nia­ły trzy naj­waż­niej­sze miej­sca piel­grzym­ko­we — San­tia­go de Com­po­ste­la, Rzym i Jero­zo­li­ma. Pierw­sze odwie­dzi­łem w 2010 roku, pod­czas dzie­więć­set kilo­me­tro­wej Cami­no de San­tia­go. Do Rzy­mu poje­cha­łem w 2011 na beaty­fi­ka­cję Jana Paw­ła II. Zaczą­łem więc myśleć nad trze­cim miej­scem — Jero­zo­li­mą. Dro­ga lądo­wa wła­ści­wie nie wcho­dzi w grę, z racji kon­flik­tów z sąsia­da­mi. Z pomo­cą przy­szedł Wiz­za­ir. Ofe­ru­je on napraw­dę tanie loty do Tel Awi­wu. Polo­wa­łem na nie pra­wie dwa lata, aż wresz­cie uda­ło się! Leci­my do Izra­ela!
izrael niskobudżetowo
Pierw­sze co robi­my w Izra­elu, to zdej­mu­je­my cięż­kie, zimo­we buty, któ­re jesz­cze dobrze nie obe­schły z pol­skie­go śnie­gu. Pomi­mo póź­nej godzi­ny, wycią­ga­my kciu­ki, pisze­my na kari­ma­cie “Naza­reth” i łapie­my sto­pa.
izrael niskobudżetowo
     Plą­ta­ni­ny auto­strad są tu bar­dzo skom­pli­ko­wa­ne. Osta­tecz­nie, mimo dobrych chę­ci zatrzy­mu­ją­cych się osób, nie uda­je nam się wyje­chać na dro­gę pro­wa­dzą­cą do Naza­re­tu. Noc spę­dza­my więc w krza­kach. Kto by pomy­ślał, że w lutym będę spał pod gołym nie­bem!
izrael niskobudżetowo
     Następ­ne­go dnia, aby nie tra­cić cen­ne­go cza­su, jedzie­my auto­bu­sem nad jezio­ro Gali­lej­skie. Tam odwie­dza­my miej­sca zna­ne z ksiąg Nowe­go Testa­men­tu. Zdję­cia przed­sta­wia­ją miej­sca, o któ­rych mowa w poprze­dza­ją­cych je frag­men­tach.
“Gdy [Jezus] prze­cho­dził obok Jezio­ra Gali­lej­skie­go, ujrzał dwóch bra­ci: Szy­mo­na, zwa­ne­go Pio­trem, i bra­ta jego, Andrze­ja, jak zarzu­ca­li sieć w jezio­ro; byli bowiem ryba­ka­mi.” Mk 1,16
izrael niskobudżetowo

“A gdy Jezus został ochrzczo­ny, natych­miast wyszedł z wody. A oto otwo­rzy­ły Mu się nie­bio­sa i ujrzał Ducha Boże­go zstę­pu­ją­ce­go jak gołę­bi­cę i przy­cho­dzą­ce­go na Nie­go. A głos z nie­ba mówił: «Ten jest mój Syn umi­ło­wa­ny, w któ­rym mam upodo­ba­nie».”
 Mt 3,16–17
izrael niskobudżetowo
 “A Jezus rzekł do nich: «Dzie­ci, czy macie co na posi­łek?» Odpo­wie­dzie­li Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzuć­cie sieć po pra­wej stro­nie łodzi, a znaj­dzie­cie». Zarzu­ci­li więc i z powo­du mnó­stwa ryb nie mogli jej wycią­gnąć.” J 21,5–6
izrael niskobudżetowo

“Jezus, widząc tłu­my, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przy­stą­pi­li do Nie­go Jego ucznio­wie.”
Mt 5,1
izrael niskobudżetowo

“Opu­ścił jed­nak Naza­ret, przy­szedł i osiadł w Kafar­naum nad jezio­rem, na pogra­ni­czu Zabu­lo­na i Nefta­le­go.”
Mt 4,13
izrael niskobudżetowo
     Noc spę­dza­my u zna­le­zio­ne­go na Couch­Sur­fin­gu Urie­go. Miesz­ka on w kibu­cu — rodza­ju zamknię­te­go osie­dla, któ­rych w Izra­elu jest spo­ro. Daw­niej, były to małe komu­ny, któ­re dzie­li­ły się wszyst­kim co mia­ły. Dziś, są to zamiesz­ka­łe przez kil­ka­set osób osie­dla, w któ­rych panu­je atmos­fe­ra, jak na cam­pin­gu. Wszy­scy się zna­ją, nikt nie zamy­ka swo­ich domów, a wie­czo­ra­mi miesz­kań­cy inte­gru­ją się np. przy ogni­sku. Tak też spę­dza­my ten wie­czór.
izrael niskobudżetowo
izrael niskobudżetowo
     Czas jechać na połu­dnie! Łapie­my na sto­pa spo­rą rodzin­kę. Po krót­kiej roz­mo­wie po angiel­sku, oka­zu­je się, że to Pola­cy. Nie jeste­śmy jed­nak jedy­ny­mi auto­sto­po­wi­cza­mi, któ­rych zabra­li. Oprócz nas w aucie jedzie tak­że miej­sco­wy pasa­żer na gapę. Auto­stop jest bowiem w Izra­elu bar­dzo popu­lar­ny i funk­cjo­nu­je zna­ko­mi­cie.
izrael niskobudżetowo
     Izra­el­ski auto­sto­po­wicz zapra­sza nas wszyst­kich do sie­bie, na her­ba­tę, ciast­ko i dłu­gie roz­mo­wy o dzie­lą­cych nas róż­ni­cach kul­tu­ro­wych.
     Wresz­cie naszym oczom uka­zu­je się tur­ku­so­wa tafla Morza Mar­twe­go. Widok jest nie­zwy­kły, bo dooko­ła są jedy­nie suche, żół­te ska­ły i piach. Miej­sce to jest nie­zwy­kłe, tak­że dla­te­go, że jest naj­więk­szą depre­sją na świe­cie (418 m p.p.m.). Ozna­cza to, że nie da się być na świe­cie niżej, nie będąc pod wodą.
izrael niskobudżetowo
Łapie­my sto­pa wzdłuż brze­gu morza, aż nagle zatrzy­mu­je się radio­wóz. Fakt, miej­sce nie jest naj­lep­sze do łapa­nia oka­zji. Włą­czo­ny kogut zwia­stu­je pro­ble­my…
- “Wsia­daj­cie, zawio­zę was na bez­płat­ną pla­żę!” — sły­szy­my z auta.

izrael niskobudżetowo
Kąpiel w Morzu Mar­twym jest bar­dzo inte­re­su­ją­cym prze­ży­ciem. Z powo­du ogrom­ne­go stę­że­nia soli, wypór wody jest tu tak duży, że wła­ści­wie nie da się uto­pić. Cia­ło utrzy­mu­je się na powierzch­ni bez żad­ne­go pro­ble­mu. Po wyj­ściu z morza, woda two­rzy na skó­rze lep­ką war­stwę, w doty­ku przy­po­mi­na­ją­cą smar. Prysz­nic obo­wiąz­ko­wy!

 

izrael niskobudżetowo
     Zmrok zapa­da już po godzi­nie osiem­na­stej, wszak jest poło­wa lute­go. Na spa­nie jesz­cze za wcze­śnie, więc decy­du­je­my się na noc­ną podróż na połu­dnie kra­ju. Przez ogrom­ną pusty­nię zmie­rza­my auto­sto­pem do Eila­tu, poło­żo­ne­go nad Morzem Czer­wo­nym.
izrael niskobudżetowo
     Z powo­du gwał­tow­nych opa­dów, miej­sca­mi dro­ga jest pra­wie nie­prze­jezd­na. Prze­ci­na­ją ją bowiem wart­kie rze­ki spły­wa­ją­ce z wyżej poło­żo­nych tere­nów. Na szczę­ście nasz kie­row­ca nie spe­cjal­nie dba o samo­chód i odważ­nie prze­jeż­dża przez muli­ste poto­ki.
- “Jutro ponur­ku­je­cie wśród rafy kora­lo­wej, nie?” - pyta nagle nasz kie­row­ca.
- “Jak to!? To tu jest rafa kora­lo­wa?” — wie­dzia­łem, że w Morzu Czer­wo­nym moż­na ją zna­leźć, ale tutaj też? Zawsze chcia­łem nur­ko­wać pośród rafy! Nawet mam to na liście marzeń!
     Następ­ne­go dnia, mogę z czy­stym sumie­niem tę pozy­cję z listy skre­ślić. Wypo­ży­cza­my maskę do nur­ko­wa­nia i pły­wa­my pod wodą obser­wu­jąc kolo­ro­wą rafę i dzi­wacz­ne mor­skie stwo­rze­nia. Nie­ste­ty, mój apa­rat nie jest wodo­od­por­ny, przez co nie mogę robić pod­wod­nych zdjęć.
izrael niskobudżetowo
     Noc spę­dza­my na pode­ście nie­czyn­ne­go baru na pla­ży. Po dru­giej stro­nie zato­ki widać wybrze­ża Jor­da­nii i Ara­bii Sau­dyj­skiej.
izrael niskobudżetowo
     Zabaw­ne jest to, że dokład­nie tydzień wcze­śniej, będąc w Por­tu­ga­lii w naj­więk­szym oce­ana­rium w Euro­pie, obser­wo­wa­li­śmy egzo­tycz­ne stwo­rze­nia za szkla­ną szy­bą. Teraz może­my na nie patrzeć w ich natu­ral­nym śro­do­wi­sku!
izrael niskobudżetowo
     Wie­czo­rem, znów prze­jeż­dża­my pusty­nię zmie­rza­jąc w stro­nę Jeru­sa­lem — nie­zwy­kłe­go mia­sta, któ­re­go począt­ki się­ga­ją III tysiąc­le­cia przed naszą erą. Mia­sta świę­te­go dla żydów, chrze­ści­jan i muzuł­ma­nów. Mia­sta, w któ­rym mie­sza­ją się trzy kul­tu­ry, przez tysiąc­le­cia wywo­łu­jąc kon­flik­ty i woj­ny. Dziś, mija­jąc znak z napi­sem “Jeru­sa­lem”, sta­je­my się czę­ścią histo­rii tego nie­zwy­kłe­go miej­sca.
izrael niskobudżetowo
izrael niskobudżetowo
izrael niskobudżetowo
Kopu­ła na Ska­le, skąd, według isla­mu, Maho­met został wzię­ty do nie­ba. Dla Chrze­ści­jan, to z kolei miej­sce, gdzie Abra­ham miał zło­żyć w ofie­rze swo­je­go syna.  

 

Gdy wycho­dził ze świą­ty­ni, rzekł Mu jeden z uczniów: Nauczy­cie­lu, patrz, co za kamie­nie i jakie budow­le! Jezus mu odpo­wie­dział: Widzisz te potęż­ne budow­le? Nie zosta­nie tu kamień na kamie­niu, któ­ry by nie był zwa­lo­ny.” Mk 13,1–2

izrael niskobudżetowo
Ścia­na Pła­czu — świę­te miej­sce juda­izmu — ostat­ni frag­ment dru­giej świą­ty­ni jero­zo­lim­skiej. 

 

Wte­dy przy­szedł Jezus z nimi do ogro­du, zwa­ne­go Get­se­ma­ni, i rzekł do uczniów: «Usiądź­cie tu, Ja tym­cza­sem odej­dę tam i będę się modlił».” Mt 26,36

izrael niskobudżetowo
Get­se­ma­ni — ogród, w któ­rym Jezus modlił się przed męką.

 

“Wte­dy więc wydał Go im, aby Go ukrzy­żo­wa­no. Zabra­li zatem Jezu­sa. A On sam dźwi­ga­jąc krzyż wyszedł na miej­sce zwa­ne Miej­scem Czasz­ki, któ­re po hebraj­sku nazy­wa się Gol­go­ta.” J 19,16–17
izrael niskobudżetowo
Via Dolo­ro­sa — dro­ga krzy­żo­wa, któ­ra deli­kat­nie wzno­si się na wzgó­rze Gol­go­ty.

 

“Słoń­ce się zaćmi­ło i zasło­na przy­byt­ku roz­dar­ła się przez śro­dek. Wte­dy Jezus zawo­łał dono­śnym gło­sem: Ojcze, w Two­je ręce powie­rzam ducha moje­go. Po tych sło­wach wyzio­nął ducha.” Łk 23,45–46
izrael niskobudżetowo
Kapli­ca poło­żo­na na szczy­cie Gol­go­ty. Za szkla­ną gablo­tą moż­na zoba­czyć ska­łę wzgó­rza.
“Gdy zaś Jezus naro­dził się w Betle­jem w Judei za pano­wa­nia kró­la Hero­da, oto Mędr­cy ze Wscho­du przy­by­li do Jero­zo­li­my i pyta­li: «Gdzie jest nowo naro­dzo­ny król żydow­ski? Ujrze­li­śmy bowiem jego gwiaz­dę na Wscho­dzie i przy­by­li­śmy oddać mu pokłon».” Mt 2,1–2
izrael niskobudżetowo
Bazy­li­ka naro­dze­nia Jezu­sa. Jest nie­co zanie­dba­na.

 

izrael niskobudżetowo
Miej­sce naro­dze­nia Jezu­sa.

 

     Betle­jem to region Auto­no­mii Pale­styń­skiej. Jest to wła­ści­wie odręb­ne pań­stwo, oddzie­lo­ne wyso­kim, beto­no­wym murem. Prze­jeż­dża­jąc przez jego masyw­ne bra­my, moż­na wyczy­tać ostrze­że­nia, że “żydzi wcho­dzą tu na wła­sną odpo­wie­dzial­ność”. Ich nie­na­wiść do naro­du wybra­ne­go jest bowiem tak wiel­ka, że żyd, mógł­by z tere­nu Pale­sty­ny już nie wyjść.

izrael niskobudżetowo

izrael niskobudżetowo
     W Izra­elu bar­dzo czę­sto moż­na spo­tkać uzbro­jo­nych żoł­nie­rzy. To za spra­wą obo­wiąz­ko­wej służ­by woj­sko­wej (męż­czyź­ni trzy lata, kobie­ty dwa), pod­czas któ­rej nie roz­sta­ją się oni ze swo­ją bro­nią. Jako, że auto­stop cie­szy się dość dużą popu­lar­no­ścią w Zie­mi Świę­tej, nie­rzad­kim wido­kiem jest auto­sto­po­wicz z… kara­bi­nem maszy­no­wym na ple­cach.
izrael niskobudżetowo
     Ostat­nim punk­tem pro­gra­mu naszej wyciecz­ki jest Tel Awiw. Oka­zu­je się on być mało cie­ka­wym mia­stem. Ot, zwy­kła duża aglo­me­ra­cja, z cał­kiem przy­jem­nym, ale nie wyróż­nia­ją­cym się wybrze­żem. Brak tu sta­re­go mia­sta, czy uro­czych par­ków i zakąt­ków. To tyl­ko gęsta siat­ka ruchli­wych dróg, wypeł­nio­na budyn­ka­mi ze sta­li i szkła.
izrael niskobudżetowo
     Wie­czo­rem uda­je­my się na lot­ni­sko. Jedzie­my dużo wcze­śniej, bo kon­tro­le są tu znacz­nie dłuż­sze, niż na innych por­tach lot­ni­czych. Pra­cow­nik ochro­ny zada­je nam dzie­siąt­ki pytań, z któ­rych nie­któ­re są tak absur­dal­ne, jak np. “z kim miesz­kasz w Pol­sce?”. W pię­cio­stop­nio­wej ska­li poten­cjal­nie nie­bez­piecz­ne­go pasa­że­ra dosta­je­my dwój­kę. Chy­ba nie wyglą­da­my na ter­ro­ry­stów.
izrael niskobudżetowo
Tel Awiw nocą. 
     Śmia­ło mogę powie­dzieć, że była to jed­na z moich naj­lep­szych podró­ży. A to za spra­wą jej róż­no­rod­no­ści — spo­tka­łem zupeł­nie inną kul­tu­rę, zła­ma­łem kil­ka ste­reo­ty­pów, a kil­ka potwier­dzi­łem; kąpa­łem się w trzech morzach, nur­ko­wa­łem wśród rafy, cho­dzi­łem po pusty­ni i odwie­dzi­łem świę­te miej­sca, któ­re tak dobrze znam z kart Pisma Świę­te­go. To ostat­nie spra­wi­ło, że podróż zyska­ła dla mnie wymiar piel­grzym­ko­wy i napraw­dę moc­no ją prze­ży­łem. A wszyst­ko uda­ło się zro­bić w tydzień i bar­dzo małym kosz­tem. Poni­żej przed­sta­wiam pod­su­mo­wa­nie wydat­ków:

 

Tabe­la z port­fe­la, czy­li pod­su­mo­wa­nie kosz­tów na oso­bę
Noc­le­gi 0 zł
• Pierw­szą noc spę­dza­my w krza­kach, nie­da­le­ko lot­ni­ska w Tel-Awi­wie. Mimo, że to oko­li­ce naj­le­piej strze­żo­ne­go por­tu lot­ni­cze­go na świe­cie (podob­no), nikt nas nie namie­rza i noc prze­bie­ga spo­koj­nie.
• Dwie kolej­ne noce spę­dza­my u Urie­go z Couch­Sur­fin­gu. W Izra­elu sto­sun­ko­wo łatwo zna­leźć hosta.
• W Eila­cie śpi­my przy pla­ży na pode­ście nie­czyn­ne­go baru. W ogó­le, w Izra­elu nie ma pro­ble­mu ze spa­niem na dzi­ko. Jest spo­ro zacisz­nych i bez­piecz­nych miejsc.
• W Jero­zo­li­mie spę­dza­my trzy noce w miesz­ka­niu dziew­czyn zna­le­zio­nych na Couch­Sur­fin­gu. Oprócz nich, chęć przy­ję­cia nas na noc wyra­zi­ło jesz­cze dwóch hostów.
• Ostat­nią noc podró­ży spę­dza­my na lot­ni­sku w Buda­pesz­cie, gdzie mamy prze­siad­kę. Nie jeste­śmy tam sami —  spo­ro pasa­że­rów śpi na ław­kach i pod­ło­dze ter­mi­na­lu. O warun­kach spę­dza­nia nocy na tym i innych lot­ni­skach moż­na poczy­tać na stro­nie www.sleepinginairports.net.
Trans­port 378 zł
• Lot z Kato­wic do Tel Awi­wu – 154 zł, z Tel Awi­wu do Buda­pesz­tu – 111 zł, a z Buda­pesz­tu do War­sza­wy – 34 zł.
• Trans­port z lot­ni­ska w Tel Awi­we do cen­trum mia­sta i z powro­tem – 2 x 16 ILS (28 zł). Zniż­ki stu­denc­kie są, ale tyl­ko dla stu­den­tów izra­el­skich.
• Mamy pro­blem, żeby wydo­stać się sto­pem z tej ogrom­nej aglo­me­ra­cji, więc aby nie tra­cić cza­su, do Tibe­ria­su jedzie­my auto­bu­sem. Koszt – 44 ILS (38 zł).
• Bilet komu­ni­ka­cji miej­skiej w Jero­zo­li­mie kosz­tu­je 6,90 ILS (6 zł). Obo­wią­zu­je przez 2 godzi­ny od ska­so­wa­nia na tram­wa­je i auto­bu­sy. Kupu­je­my ich po jed­nym na gło­wę. Poza tym, po mie­ście cho­dzi­my na pie­cho­tę.
• Z cen­trum Jero­zo­li­my do Betle­jem jedzie­my auto­bu­sem. Koszt – 8 ILS (7zł). Z powro­tem idzie­my pie­cho­tą, bo oka­zu­je się, że to dość bli­sko.
Jedze­nie i picie 87 zł
• Izra­el jest bar­dzo dro­gi. Jedze­nie kosz­tu­je kil­ka razy wię­cej niż w Pol­sce, dla­te­go przy­wo­zi­my spo­ro ze sobą. Zabie­ra­my zapas kana­pek i pasz­te­tów. Na zaku­py w Pol­sce wyda­je­my 44 zł (na dwie oso­by).
• Na miej­scu kupu­je­my chleb za 8 ILS (7zł — w super­mar­ke­cie jest taniej, zazwy­czaj chleb kosz­tu­je ok. 13 zł), dzie­sięć pit, któ­re sma­ru­je­my pasz­te­tem – 12 ILS (10 zł). Kupu­je­my też cza­sem tanie  ciast­ka, czy słod­kie napo­je, ale wszyst­ko jest napraw­dę bar­dzo dro­gie.
• Nasi gospo­da­rze z Couch­Sur­fin­gu nie­raz czę­stu­ją nas swo­im jedze­niem.
• Kupu­je­my tra­dy­cyj­ny izra­el­ski humus za 10 ILS (9 zł), aby spró­bo­wać lokal­ne­go jedze­nia. Bez sza­łu.
• Na lot­ni­sku, w stre­fie bez­cło­wej, zaopa­tru­je­my się w wód­kę (17 zł) – codzien­nie wypi­ja­my po dwa kie­lisz­ki, żeby unik­nąć pro­ble­mów żołąd­ko­wych.
• Wodę czer­pie­my z ogól­no­do­stęp­nych kra­nów z wodą pit­ną.
Bile­ty wstę­pu 11 zł
• W Eila­cie wypo­ży­cza­my maskę i rur­kę do nur­ko­wa­nia. Pod wodą czai się bowiem rafa kora­lo­wa i róż­ne dzi­wacz­ne mor­skie stwo­rze­nia. Nie może­my sobie odmó­wić przy­jem­no­ści nur­ko­wa­nia pośród nich. Koszt – 25 ILS (22 zł na dwie oso­by)
Inne -
SUMA 496 zł
Dzien­nie (8 dni) 62 zł   Pod­su­mo­wa­nie: Jak na tygo­dnio­wy pobyt w tak dro­gim kra­ju i ilość odwie­dzo­nych miejsc, zapła­ci­li­śmy bar­dzo mało. Wyciecz­ka z biu­rem podró­ży, z porów­ny­wal­nym pro­gra­mem i cza­sem poby­tu to koszt oko­ło 3000 zł.

 

30 komentarzy do wpisu „Niskobudżetowa pielgrzymka do Ziemi Świętej — Izrael

  1. O sku­ba­ny! Pobi­łeś nas o 18zł, gra­tu­lu­ję! 😀
    Chy­ba muszę jechać jesz­cze raz 😀
    Miłe­go!

  2. Super 🙂
    A pro­pos: wiesz, że ta wód­ka, to buj­da. Alko­hol owszem poma­ga w kło­po­tach żołąd­ko­wych, ale musi mieć z 80% by zabi­jać nie­zna­ne nam bak­te­rie.
    Jach­to­stop… też mnie kusi 😉

  3. świet­na rela­cja! do Izra­ela wybie­ra­my się w stycz­niu, co praw­da tyl­ko na kil­ka dni, ale po Two­im zdję­ciach już wiem, że Jero­zo­li­ma będzie punk­tem obo­wiąz­ko­wym 😀

    • Jero­zo­li­ma jest pięk­na i nie­tu­zin­ko­wa — na pew­no war­to ją odwie­dzić. Mnie jed­nak każ­de duże mia­sto męczy i nie­po­rów­ny­wal­nie bar­dziej lubię tury­sty­kę przy­rod­ni­czą 😉 A walo­rów przy­rod­ni­czych w Izra­elu jest mnó­stwo, więc napraw­dę war­to tam poje­chać 😉
      A sty­czeń jest bar­dzo dobrym cza­sem na zwie­dza­nie Izra­ela. W tym roku w stycz­niu nie spa­dła ani kro­pla desz­czu 😉

    • a sło­necz­ko było? 🙂 nie ukry­wam, że nie­śmia­ło liczę na taką pięk­ną sło­necz­ną wio­snę w stycz­niu 😉 przy­ro­da w Tur­cji z pew­no­ścią jest rów­nie atrak­cyj­na, ale mając do dys­po­zy­cji jedy­nie week­end chy­ba posta­wi­my na aglo­me­ra­cje, Jero­zo­li­ma i TelA­viv. Cho­ciaż, do stycz­nia jesz­cze tyle cza­su, zoba­czy­my co się uro­dzi 😉 Pozdra­wiam!

  4. Cał­kiem inte­re­su­ją­cy wpis 🙂 Ogól­nie jestem dopie­ro pierw­szy Two­im blo­gu ale posta­no­wi­łem już go dodać do zakła­dek “Ulu­bio­ne” i będę czę­stym gościem na Two­im blo­gu 🙂
    Pozdra­wiam 🙂

  5. od lat nie­zmien­nie robisz świet­ną rekla­mę oso­bom wie­rzą­cym 🙂 cze­kam na wię­cej wyjaz­dów na inne kon­ty­nen­ty!

  6. Piszesz w swo­im prze­wod­ni­ku, że wozisz ze sobą gaz pie­przo­wy.
    Mia­łeś też coś dla “ochro­ny” w Izra­elu? Bo chy­ba tego typu pro­dukt nie przej­dzie odpra­wy…

  7. Co racja to racja.
    A jak z Two­jej per­spek­ty­wy wyglą­dał aspekt bez­pie­czeń­stwa tam w takiej podró­ży? Było się rze­czy­wi­ście cze­go bać? Wia­do­mo, że opi­nie w tej kwe­stii są róż­ne co do bez­pie­czeń­stwa w tym pań­stwie. Sama byłam w Izra­elu parę lat temu, tyl­ko że na zor­ga­ni­zo­wa­nej wyciecz­ce i jestem cie­ka­wa jak to wyglą­da przy wpra­wie jest na wła­sną rękę.

    • Według mnie, Izra­el dla tury­sty jest bar­dzo bez­piecz­ny.
      Izra­el nie jest bez­piecz­ny dla miesz­kań­ców. Tam są wiecz­nie kon­flik­ty, a to spra­wia, że np. żyd, któ­ry tra­fi do Auto­no­mii Pale­styń­skiej, może już stam­tąd nie wró­cić. To spra­wia, że Izra­eli­ci boją się ata­ków ter­ro­ry­stycz­nych itd. Pod tym kątem Izra­el nie jest bez­piecz­ny.
      Ale jeśli cho­dzi o takie zwy­kłe bez­pie­czeń­stwo, tj. kra­dzie­że, zabój­stwa, pobi­cia etc. to Izra­el jest bar­dzo bez­piecz­ny. Tzw. pospo­li­ta prze­stęp­czość jest tam rzad­sza niż w Pol­sce. Dla­te­go tury­sta-auto­sto­po­wicz może czuć się w Izra­elu bar­dzo bez­piecz­ny 🙂

  8. Zga­dzam się z tym że Izra­el jest dro­gi ale bez przesady,jedzenie nie kosz­tu­je kil­ka razy dro­żej niż w Polsce.Po pro­stu pod­czas krót­kie­go poby­tu tury­ści nie wie­dzą gdzie kupo­wać i przepłacają.Chleb kosz­tu­je 5,50 ILS mle­ko 1 litr w kar­to­nie 5,30 ILS masło 10 ILS za dwie kostki.Owoce są prze­waż­nie tań­sze niż w Pol­sce ale jakość i wybór nieporównywalny.Prawdą jest że dro­gie jest mię­so i prze­two­ry tanie są kurczaki.Nie moż­na zapo­mi­nać że pen­sje też są na innym pozio­mie niż w Polsce.Po za tym jest kli­mat inny ‚czy­li przez wiek­szą część roku jest słoń­ce cze­go mi w kra­ju bra­ko­wa­ło.

  9. Bar­dzo przy­jem­nie czy­ta się Two­je wpi­sy wraz z bez­cen­ny­mi pora­da­mi — kawał dobrej robo­ty 🙂 Za kil­ka mie­się­cy wybie­ram się do Izra­ela, też nisko­bu­dże­to­wo. Gdzie dokład­nie jest ta bez­płat­na pla­ża z rafą kora­lo­wą w Ejla­cie? Z tego co wyszu­ka­łem w necie jest tyl­ko płat­na, gdzie wstęp kosz­tu­je aż 30 ILS.

  10. Te nur­ko­wa­nie w Eilat było w tym rezer­wa­cie? Bo z tego co czy­tam w Inter­ne­cie to wej­ście jest płat­ne, a wy o tym nic nie pisze­cie.

  11. heja!
    Czy mógł­byś dać znać gdzie zna­la­złeś ten opusz­czo­ny bar, w któ­rym spa­łeś?
    Mam w pla­nach spać gdzieś w Eila­cie na dzi­ko, ale nie mam namio­tu 😀

    • https://goo.gl/maps/ckmJvZsmh2T2

      Przy czym zazna­czam, ze bar nie jest opusz­czo­ny. On dzia­ła, ale od godzi­ny 10. W nocy jest tam pusto i nie ma żad­nych zaka­zów wej­ścia, więc na pode­ście na pla­ży moż­na kimać. Z resz­tą wła­ści­ciel któ­ry nas widział jesz­cze sie cie­szył, ze spę­dzi­li­śmy tam noc i był bar­dzo miły 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.