Budapeszt jest piękny nocą!

     Po ostatniej wakacyjnej podróży, zostało nam w portfelu dwa tysiące węgierskich forintów. To niecałe trzydzieści złotych, ale sam fakt posiadania waluty innego kraju, jest doskonałym pretekstem, żeby go odwiedzić. Wreszcie pojawiły się tanie bilety do Budapesztu, a że moje Wizzair’owe zniżki działają na wszystkich współpasażerów, postanowiliśmy zabrać więcej osób. W ten sposób polecieliśmy sześcioosobową grupą. I jestem pewien, że każdy uczestnik wycieczki przyzna, że Budapeszt jest miastem zachwycającym! Szczególnie nocą! Poniżej przedstawiam subiektywny przewodnik po węgierskiej stolicy, inspirowany naszymi wspomnieniami.
 
IMG_5473 
Góra Zamkowa – piękne wzgórze, na którym stoi PałacKrólewski (a właściwie jego powojenna rekonstrukcja), Kościół Macieja, słynna Baszta Rybacka i sporo uroczych uliczek. Ale i tak najpiękniejsza na Górze Zamkowej jest panorama miasta. Szczególnie nocą! Na wzgórze można wjechać zabytkową kolejką.
 
IMG_5533
  
Kościół Macieja (i to nie Świętego Macieja, ale króla Macieja) – to tu koronowano królów węgierskich. Z zewnątrz zachwycająca jest zwłaszcza kolorowa dachówka. Wejście do wewnątrz kosztuje sporo pieniędzy, więc sobie darujemy. Bojkotujemy tym samym fakt, że katolik musi płacić za wejście do kościoła. 
 

IMG_5698Baszta Rybacka – znajduje się tuż obok Kościoła Macieja i jest kolejnym rewelacyjnym punktem widokowym na miasto. Wbrew nazwie, nie ma tam rybaków, a jedynie tłumy turystów. Nazwa zaś pochodzi od znajdującej się tam niegdyś siedziby cechu rybackiego. 

  
Gdzie można spać w Budapeszcie? Jest sporo niedrogich hosteli. My jednak wybieramy CouchSurfing. Mieszkamy u sympatycznego Andreasa, w jego ogromnej kawalerce, której powierzchnia jest porównywalna z czteropokojowym mieszkaniem. Jak się okazuje, jest to budynek szkoły, w której Andreas zresztą pracuje.
 
IMG_5599
  IMG_5900
 
IMG_5659
 
Wyspa Małgorzaty – idealne miejsce, aby w trakcie zwiedzania miasta, odpocząć w pięknych okolicznościach przyrody. Wyspa Małgorzaty to bowiem wielki park z mnóstwem knajpek, kąpielisk, rowerzystów i biegaczy. Tam też, przy brzegu Dunaju, odpoczywamy i konsumujemy kanapki. 
  IMG_5657
 
Most Elżbiety – swego czasu był to najdłuższy most na świecie, jednak po zniszczeniach wojennych odbudowano go w znacznie skromniejszej wersji. Z mostu można dostać się na Wyspę Małgorzaty.
  
IMG_5709
 
Parlament – chyba najbardziej rozpoznawalny budynek Budapesztu. Jeden z najstarszych gmachów państwowych w Europie i jeden z największych na świecie (do jego budowy zużyto czterdzieści milionów cegieł i czterdzieści kilogramów złota). Bogato zdobiony zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Pod ogromną kopułą znajduje się najważniejszy węgierski eksponat – ponad tysiącletnia korona królewska, przy której bez przerwy stoją strażnicy. O robieniu zdjęć, czy podejściu bliżej niż na trzy metry, nie ma mowy.
 
IMG_5624
 
     Piękny za dnia parlament, staje się jeszcze piękniejszy gdy po zmroku włączane jest złociste oświetlenie. 
 
IMG_5537
 
IMG_5590
 
Co można zjeść w Budapeszcie? Już pierwszego dnia Andreas zabiera nas na węgierski przysmak. W typowej fastfoodowej budce, kupujemy Langosz – tłusty placek z dodatkami. Lokalnie, smacznie, do syta i niedrogo – fantastyczne połączenie. Słone jedzenie warto przepić miejscowym piwem, więc przez resztę wieczoru w małej knajpce, towarzyszy nam złocisty Arany Aszok.
 IMG_5572
 
Bazylika Św. Stefana – ogromny budynek, skrywający w swoim wnętrzu zmumifikowaną rękę Świętego Stefana. Jego okazała kopuła to także świetny punkt widokowy. Podobno. Bo z racji późnej godziny, nie udaje nam się dostać do środka. 
 

IMG_5783

IMG_5774

Wzgórze Gellerta – leży około 130 metrów nad miastem, a swoją nazwę zawdzięcza biskupowi Gellertowi, którego zabili poganie, za ochrzczenie plemienia Madziarów. Zbocza góry to jeden wielki park, pełen pieszych ścieżek i punktów widokowych. Na jego szczycie zaś znajduje się Cytadela oraz monumentalny Pomnik Wolności. Największą atrakcję Wzgórza Gellerta stanowi jednak fantastyczna panorama miasta. Szczególnie nocą!

IMG_5507
 
Most Łańcuchowy – niezwykłe arcydzieło sztuki budowlanej, będące jedną z wizytówek miasta. Na moście urządzamy też małą imprezę, podczas której śpiewany Andreasowi polskie pieśni patriotyczne. Potem on śpiewa węgierskie, a w międzyczasie wznosimy toasty Tokajem. „Polak, Węgier, dwa bratanki!” – okazuje się, że Andreas już zna to powiedzenie.
 
IMG_5877
  
     Z mostu schodzimy tanecznym krokiem, tradycyjnego polskiego poloneza.
  
     Jeszcze kilka słów o alternatywnych atrakcjach Budapesztu. Jak wcześniej wspomniałem, nasz gospodarz mieszka w budynku szkoły. Okazuje się, że nad jego kawalerką mieści się sala gimnastyczna. Andreas proponuje mecz. To nic, że jest pierwsza w nocy. To nic, że jesteśmy lekko wstawieni. Taka okazja nie może nas ominąć! W meczu Polska – Węgry, Andreas nie miałby szans, więc pozostają nam składy mieszane. Tym sportowym akcentem kończymy nasz pobyt w stolicy Węgier. Następnego dnia rano mamy lot do Polski.
 

SONY DSC

     Jestem pewien, że nie zawarłem w tym pseudo-przewodniku wielu fantastycznych atrakcji Budapesztu. To miasto kryje w sobie mnóstwo ciekawych miejsc, a my zobaczyliśmy prawdopodobnie jedynie małą ich część. Ale przecież nie chodzi o to, żeby zobaczyć jak najwięcej – trzeba zostawić coś na kolejne pobyty w stolicy Węgier. Najważniejsze, aby miło spędzić czas i przywieźć pozytywne wspomnienia, a to z pewnością nam się udało!
  
(Większość zamieszczonych powyżej faktów i nazw zaczerpnąłem z relacji z bloga Nasze Ślady.)
  
Tabela z portfela, czyli podsumowanie kosztów na osobę
Noclegi 0 zł
• Obie noce śpimy u Andreasa znalezionego na CouchSurfingu. W Budapeszcie nie jest problemem znaleźć hosta. Nawet wysyłając zapytania o nocleg dla sześciu osób, aż trzech Węgrów zaprosiło nas do siebie.
• Alternatywą są hostele, których jest w Budapeszcie dużo i są dość tanie. Szczególnie, rezerwując z wyprzedzeniem przez internet. Najtańsze na jakie trafiłem kosztowały 26 zł / osobę, w wieloosobowym pokoju.
Transport 88 zł
• Loty z Warszawy do Budapesztu i z powrotem kosztują nas po  68 zł od osoby. Stosunkowo często zdarzają się loty za 34 zł (w jedną stronę) na tej trasie. Czasem problemem może okazać się zgranie lotu tam z lotem powrotnym, więc trzeba cierpliwości. 34 zł to najniższa możliwa cena biletu w Wizzair, dla członków klubu WizzClub (koszt wstąpienia do klubu – 130 zł / rok. Zniżki obowiązują dla członka klubu i wszystkich jego towarzyszy).
• Bilety komunikacji miejskiej są stosunkowo drogie. Bilet podwójnego kasowania z lotniska do centrum (autobus + metro) kosztuje 9 zł. Na następny dzień kupujemy tańszy, grupowy bilet dobowy dla pięciu osób za 45 zł (da się dla maksymalnie pięciu osób) oraz jeden dobowy dla jednej osoby za 23 zł, po czym dzielimy się kosztami.  
• Szczegółowe ceny biletów można znaleźć tutaj.
Jedzenie i picie 45 zł
• Jedzenie (głównie chleb i różne serki) kupujemy na miejscu, gdyż ceny na Węgrzech nie są wyższe niż w Polsce.
• Langosz w fastfoodowej budce kosztuje ok. 10 zł.
• Piwo w knajpie to koszt około 5 zł.
• Kawa w kawiarni, również około 5 zł.
• Butelka taniego Tokaja w sklepie – ok. 15 zł.
Bilety wstępu 17 zł • Wejście do Parlamentu z przewodnikiem kosztuje nas 17 zł (bilet studencki). Za cały, trzeba zapłacić 35 zł. Warto jednak wspomnieć, że mimo, iż według cennika ulgi dotyczą studentów, to pani w okienku pyta jedynie, czy mamy poniżej 26 lat i sprawdza wyłącznie datę urodzenia na dowodzie osobistym. Niestudiująca młodzież do 26 roku życia może bez problemu kupować bilety studenckie.
Inne  
SUMA 150 zł  
Dziennie (3 dni) 50 zł  
 
  • Anonymous

    Chyba LANGOSZ a nie lawasz! 🙂

    • Masz rację, oczywiście, że langosz. Na swoje usprawiedliwienie dodam, ze lawasz, to też taki placek 😉
      Dzięki!

  • Anonymous

    Dawno byliście? 🙂

  • Spoko, spoko 😉 My właśnie nie zdecydowałyśmy się na te tanie bilety, a szkoda, bo jak byłyśmy ostatnim razem w Budapeszcie, to też nam się bardzo podobało 😀 I całkiem podobny wpis uskuteczniłyśmy ostatnio u siebie 😛

    • Wiem i przyznam się, że nieco się nim inspirowałem 😉
      Wydawało mi się głupie pisać relację takiej, ot zwykłej wycieczki do innego miasta, a Wasza relacja podsunęła mi pomysł na taką formę. Wobec tego, dzięki! 😉

  • Anonymous

    Ja byłam na majówkę 2013 w Budapeszcie. Będąc już tam polecam zajechać do Sentendre, rzut beretem od Budapesztu praktycznie prawie jego dzielnica. Miasteczko ma przepiękne centrum a wystarczą zaledwie 2 godziny na zwiedzenie jego. I potwierdzam Budapeszt nocą jest przepiękny. Niestety ale w drodze powrotnej (w okolicach Balatonu, o który zahaczyłyśmy) zgubiłam aparat ze zdjęciami więc pozostają mi tylko wspomnienia i kupione pamiątki. Swoją droga bardzo ciężko wspominam łapanie stopa spod Balatonu.
    Anna

  • Relacja super- jak zawsze.
    Mam słabość do Budapesztu bo na placu przed Bazyliką św. Stefana Litwuz mi się oświadczył!:P

    • O nie wiedziałem o tym 😀 W takim razie, ładne miejsce wybrał 😉

  • Anonymous

    Cena rozwala system xD 150zł xD

  • Witam. Byłem także na tych wakacjach w Budapeszcie. Jednak bardzo żałuję, że nie udało mi się wejść na wzgórze Gellerta bo jak widzę świetny widok jest stamtąd. Następnym razem muszę już to zrobić.

  • Budapeszt to fascynujące miasto! Też mam stamtąd mnóstwo pozytywnych wspomnień. Niestety nie próbowałam langosza, więc mam pretekst, żeby tam wrócić. 🙂
    PS. Mam taki sam żółty koc w kwiatki jak ktoś z twojej ekipy! 😀

  • Anonymous

    Twoje relacje z wycieczek są bardzo pomocne. Super!