Raport na temat bezpieczeństwa autostopu

     Czy autostop jest bezpieczny? Czy trzeba być nieprzeciętnie odważnym, aby wsiąść do samochodu obcej osoby? A może tylko ludzie głupi i nieodpowiedzialni podróżują w ten sposób? Czasem podczas autostopowej podróży, kierowca odwraca się do mnie, patrzy mi głęboko w oczy i ściszonym głosem pyta: „a nie boisz się?”. I wtedy zaczynam się bać! Ale generalnie uważam, że przy zachowaniu podstawowych środków ostrożności, autostop nie jest niebezpieczny. Postanowiłem jednak sprawdzić, jak jest naprawdę. Niestety nie udało mi się znaleźć żadnych oficjalnych statystyk, dlatego zapytałem samych autostopowiczów. A że ci w Polsce stanowią świetną, zgraną społeczność, do której łatwo dotrzeć, to ankietę wypełniło aż tysiąc osób. Przejechali oni w sumie ponad dziesięć milionów kilometrów, a przytrafiło się im dziewięćdziesiąt siedem niebezpiecznych sytuacji. Jedna niebezpieczna sytuacja na sto tysięcy kilometrów. Ale przyjrzyjmy się bliżej wynikom…
 
      Ankietę wypełniło dokładnie tysiąc autostopowiczów. Trzy czwarte z nich ma 19-24 lat, natomiast tylko 4% skończyło trzydziestkę. Większość podróżuje zarówno po Polsce, jak i za granicą. Ankietowani najczęściej jeżdżą w parach (65%) wśród których przeważają pary mieszane (36%), jednak nie brakuje też samotnych podróżników – 17% kobiet i 34% mężczyzn łapie stopa w pojedynkę.
 

czy autostop jest bezpieczny

     Trzy czwarte ankietowanych twierdzi, że autostop jest „raczej bezpieczny”, a co dziesiąty uważa że „zupełnie bezpieczny”. Mimo to, aż co czwarty ankietowany nigdy nie czuł się niebezpiecznie w złapanym na stopa samochodzie. Ponad połowa (58%) czuje się zagrożona „rzadko”, a 16% tylko „czasami”.
 

czy autostop jest bezpieczny

Żądanie zapłaty
 
     Jakiś czas temu, w drodze do Turcji, złapany na stopa Rumun zażądał sporej opłaty za podwiezienie swoim zdezelowanym Golfem. Co prawda wszystko dobrze się skończyło, ale była to najbardziej nieprzyjemna sytuacja jaka zdarzyła mi się w podróży. Z ankiety wynika, że podobną przygodę miał co piąty autostopowicz. Głównie w Rumunii.
 
czy autostop jest bezpieczny

 
Kradzieże
  
     Co piąty ankietowany deklaruje, że stara się nie obnosić z wartościowym sprzętem (np. aparatem fotograficznym). Może właśnie dlatego kradzieży, podczas autostopowej podróży, doświadczyło jedynie 2% ankietowanych.
 

czy autostop jest bezpieczny

  
Propozycje seksualne
  
     Najczęstszymi nieprzyjemnymi sytuacjami okazały się propozycje seksu. Usłyszała je prawie co czwarta osoba wypełniająca ankietę. Wśród nich znalazło się 86% kobiet i 14% mężczyzn. Ciekaw jestem czy propozycje skierowane do tych drugich, padały z ust mężczyzn czy kobiet.
 

czy autostop jest bezpieczny

  
Realne zagrożenia
  
     9% ankietowanych deklaruje, że zdarzyło im się być w realnym niebezpieczeństwie ze strony podwożących osób. Zdecydowana większość takich sytuacji związana była z propozycjami seksualnymi – od sprośnych żartów i delikatnych sugestii, przez żądania i próby molestowania, po przypadki zjechania do lasu, które kończyły się ucieczką autostopowiczek (takie przypadki dotyczyły wyłącznie kobiet).
 
   czy autostop jest bezpieczny
     Zdarzali się też ekshibicjoniści i kierowcy onanizujący się podczas jazdy (co za koordynacja!). Innymi niebezpiecznymi zdarzeniami była zbyt szybka jazda, pijani kierowcy i próby wymuszania pieniędzy od autostopowiczów. Zdarzyło się też wymierzanie z karabinu z przejeżdżającego samochodu (Izrael), próba kupna autostopowiczki od jej towarzysza (Turcja) oraz pięćdziesięciometrowa gonitwa z „łyżką do demontażu kół” (Polska). Na szczęście wszystkie powyższe przypadki skończyły się jedynie na strachu, a tylko dwoje spośród ankietowanych autostopowiczów przestało jeździć na stopa, na skutek nieprzyjemnych wspomnień.
    
autostop w izraelu  
     Gdyby zakończyć na tym pytaniu, można by stwierdzić, że autostop jest super bezpieczny. Taka ankieta nie miałaby jednak sensu. Link do niej zamieszczałem bowiem na forach i grupach autostopowych, na których udzielają się głównie czynni autostopowicze. Do tych, którzy przeżyli naprawdę niebezpieczne sytuacje, ciężko było dotrzeć, dlatego pytałem również o zasłyszane przypadki.
  
     Siedem procent ankietowanych ma znajomych, którzy na skutek nieprzyjemnych przygód przestali jeździć na stopa. Tutaj również przeważały propozycje seksualne – od delikatnych, po nachalne, czasem związane z molestowaniem. Zdarzyło się również kilka prób gwałtu, oraz jeden gwałt. Były także dwa pobicia i dwa wyskoki z jadącego samochodu, w tym jeden ze skutkiem śmiertelnym (dwie dziewczyny łapały stopa w nocy, po imprezie). Zdarzały się też przypadki pijanych lub naćpanych kierowców oraz sporo piratów drogowych.

czy autostop jest bezpieczny

  
     W ankiecie padło także pytanie o niebezpieczne sytuacje zasłyszane w mediach lub innych źródłach. Autostopowicze pisali o gwałtach i zabójstwach, dokonanych w różnych krajach Europy i świata. Informacje na temat wielu z nich udało mi się znaleźć w portalach informacyjnych (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8). Kilku przypadków, o których wspomnieli ankietowani nie udało mi się potwierdzić.
  
     Czytając na temat powyższych zdarzeń ciarki przechodzą mi po plecach. Na ich podstawie można by uznać, że autostop faktycznie jest igraniem ze śmiercią. Nie umniejszając ofiarom tych wypadków, trzeba jednak uświadomić sobie, że w samej Polsce rocznie zgłaszanych jest około siedemset zabójstw i prawie dwa tysiące gwałtów. Wiele z nich zdarza się na ulicach, w parkach, na przystankach, a nawet w tramwajach*.
  
Podsumowanie
 
     9% ankietowanych miało niebezpieczną sytuację podczas autostopowej podróży. Większość z nich dotyczyła podróżujących kobiet, zarówno samotnie jak i parami. Pary mieszane lub sami mężczyźni padali ofiarą przestępstw niezwykle rzadko. Nie znaczy to oczywiście, że stopujące kobiety narażają się na pewną śmierć. Nieliczne nieprzyjemne sytuacje ankietowanych podróżniczek kończyły się, na szczęście, głównie na strachu. Nie chciałbym, aby kobiety zrażały się do tego sposobu podróżowania, bo prawdopodobieństwo spotkania złego człowieka jest wciąż bardzo małe (myślę, że nie większe niż w podróżując w inny sposób). 
  
     Aby zminimalizować zagrożenie, warto zastanowić się nad zastosowaniem kilku środków ostrożności. Co czwarty autostopowicz nie wsiada, gdy kierowca wydaje mu się podejrzany, a co dziesiąty wozi gaz pieprzowy. Część osób jeździ także z nożem, a nawet z paralizatorem. Wielu ankietowanych nie łapie stopa w nocy (i dobrze, bo sporo powyższych wypadków, miało miejsce po zmroku), a co trzecia dziewczyna stara się nie ubierać wyzywająco. Najlepszą metodą na uniknięcie niebezpiecznych sytuacji wydaje mi się jednak sposób jednego z ankietowanych, który  napisał, że „aktywuje groźne spojrzenie”.
  
czy autostop jest bezpieczny  
     Na koniec muszę zaznaczyć, że całe te badania prawdopodobnie nie mają żadnej wartości naukowej. Nie jestem socjologiem, ani nawet humanistą, a ankietę przeprowadzałem z czystej ciekawości. Aby otrzymać jak najbardziej wiarygodne wyniki, konsultowałem się z zapalonym autostopowiczem i studentem socjologii, Rafałem Gorczyńskim, któremu bardzo dziękuje za pomoc. Dzięki niemu ankieta jest całkiem nieźle skonstruowana, co wielu ankietowanych  (również socjologów), potwierdzało w komentarzu. Myślę więc, że do przekonywania rodziców, czy znajomych, wyniki ankiety mogą się przydać. 
  
     Jak wcześniej wspomniałem, polscy autostopowicze tworzą świetną, zgraną społeczność, dzięki czemu dotarcie do nich z ankietą nie stanowiło problemu. Dziękuję bardzo za pomoc wszystkim, którzy wypełniali, udostępniali i przekazywali dalej ankietę!
  
* dane na podstawie policyjnych statystyk z 2009 roku (źródło 1, źródło 2)

 

  • W Rumunii autostopowicze nie powinni być zdziwieni żądaniem zapłaty: tam po prostu autostop w dużej mierze wyręcza komunikację publiczną i sami Rumuni spodziewają się, że będą płacić. Natomiast w mojej podróży do Rumunii kilka razy zostałam miło zaskoczona podwózką za darmo.:)

    • Masz rację. My później przy każdym zatrzymanym stopie mówiliśmy, że nie będziemy płacić i wiele osób było wręcz zaskoczonych, że o tym mówimy, bo przecież to oczywiste. Wszystko zależy od osoby, ale faktycznie, w Rumunii częściej zdarzają się tacy, którzy oczekują zapłaty.

    • Albo moje podróżowanie po Rumunii było na pełnym fuksie, albo nie mogę potwierdzić, iż większość kierowców oczekuje zapłaty.
      Podczas dwóch wypraw do Rumuni jechałem łącznie z około 20 rumuńskimi kierowcami. Nie mówiliśmy, iż będziemy płacić i ani razu nie zdarzyło się, że ktoś żądał pieniędzy. Podczas drugiej wyprawy (ostatnie wakacje) zauważyłem jednak sporą zmianę. Za pierwszym razem ani razu, a teraz wielokrotnie znajdowałem się w sytuacji, gdy kierowca pierwszy mówił stawkę, zanim jeszcze wsiadłem. Stawka zazwyczaj była absurdalnie wysoka (w stylu 30 Euro za 50 km).

  • Anonymous

    zadziwiają mnie Twoje diagramy 😀
    na pierwszych sześciu wychodzi Ci 1002 ankietowanych.
    Na 3 kolejnych – 1015,
    ostatnie 2 diagramy to wynik 1017 ankietowanych.
    Mimo to ankieta bardzo pouczająca, wyniki ciekawe i fajnie że chciało Ci się za to wziąć 😉

    • Ach, myślałem, że nikt się nie zorientuje! 😉
      Zamknąłem ankietę po 1000 wypełnieniach, a przynajmniej tak mi się wydawało, bo jak się okazało, nadal była dostępna w sieci. Wszystkie wyniki opracowane są na podstawie pliku pobranego po 1000 wypełnieniach, jednak same diagramy pobrałem już po tych kilkunastu dodatkowych. Mój błąd, który nie szczególnie wpływa na samo opracowanie. Mimo wszystko, przepraszam! 😉
      Pozdrawiam i dzięki za upomnienie

  • Coś dla wszystkich którzy mają nas za kompletnych szaleńców i ryzykantów 🙂

  • Anonymous

    A tak portale społecznościowe odstraszają kierowców do brania ze sobą autostopowiczów w podróż:
    http://moto.wp.pl/kat,1035805,title,Odszkodowanie-dla-pasazera-Cena-moze-byc-wysoka,wid,15843656,wiadomosc.html

  • Anonymous

    Fajny artykuł jednak co do pytań w ankiecie to wg mnie niepotrzebnie co chwila wrzucałeś opcję „inne”. Zwłaszcza przy ilości przejechanych kilometrów skoro jest opcja < 1000 oraz >120 000 to co ma oznaczać opcja „inne”?

    • Według mnie zawsze warto dodać taką opcję. Czasem ktoś napisze coś istotnego, co mi nie przyszłoby do głowy konstruując pytania zamknięte. Nigdy nie zaszkodzi, dać tę możliwość otwartej odpowiedzi.
      Wielu ankietowanych wykorzystało tę opcję do napisania „nie liczłem”. Lepsza taka odpowiedź niż zmyślanie 😉
      Pozdrawiam i dzięki za uwagę!

  • Anonymous

    czyli wychodzi na to, że np. kradzieże czy propozycje seksualne częściej grożą przy wyjściu na miasto (nie no, w sumie ciekawe jakby wyglądała ankieta o zagrożeniach np. wśród jakichś klubowiczów, znaczy na pewno ktoś się tym zajmuje… ciekawe jest to że to jednak zawsze ci podróżnicy uchodzą za ryzykantów).

    Ale ogólnie podziwiam za wiarę w dobro ludzi, nie chodzi o samo łapanie stopa, ale takie podejście jakie się tu przewija, wow ;).

    • Anonymous

      znaczy może jeszcze parę słów dodam, bo nie wiem czy to zabrzmiało tak jak miało. Wiem, że to inna sytuacja, po prostu widać że zawsze to bezpieczeństwo będzie bardziej sprawą tego jak my o to zadbamy (przed wyjściem do klubu raczej aż tak się nie waha przed wzięciem cennych przedmiotów, nie mówiąc o wyzywających ubraniach, jest też więcej ludzi do pomocy czy dróg ucieczki w razie czego. No ale koniec końców na obronę zostaje tylko „groźne spojrzenie”.)

  • zagatka

    fajnie, że chciało Ci się wziąć za taką ankietę, sama byłam ciekawa co mówią statystyki 🙂
    też się na socjologii nie znam, ale wyniki są czytelne i mój mózg w piątek po południu nie miał problemu z przyswojeniem tych danych 🙂 good job! 😉

  • Anonymous

    Dzięki za dotrzymanie obietnicy i przesłanie linka do statystyk – to pierwsza ankieta spośród wielu, w których brałam udział, miałam dostać wyniki i faktycznie je dostałam 😉 Autostopowiczką jestem całą duszą i byłam bardzo ciekawa, co z ankiety wyjdzie. Potwierdzam też, że ankieta była całkiem dobrze skonstruowana, nie musiałam co chwilę się zastanawiać co mam zakreślić, bo nie ma akurat tej odpowiedzi, która mi pasuje.
    Pozdrawiam!
    Stopowiczka z Lublina 🙂

    • Dziękuję bardzo! Miło to słyszeć 😉
      Pozdrawiam!
      Stopowicz ze Stalowej Woli

  • Ja jednak wciąż mam obawy przed autostopem. Dokąd ten świat zmierza :(?

  • Jeżdżę stopem raczej umiarkowanie. Kilka kilometrów jednak mam za sobą, ale tylko raz mi się zdarzyła „nieprzyjemna sytuacja”, tylko, że tak nie do końca podczas jazdy. Wracałem z Bieszczadów, tego samego dnia wchodziłem na Tarnicę w bardzo paskudna pogodę (nawet przebierałem się w trasie bo byłem cały mokry). Ale szczęśliwie udało mi się dotrzeć w doliny, złapałem stopa na północ, no i w drogę. Ale jak zawsze w Jarosławiu miałem problem z dalszą drogą. Koło północy zmęczony usiadłem na przystanku i czekałem, aż coś przejedzie. Do chwili gdy jeden z przechodzących dwóch zobaczył mnie (długie włosy, duży plecak, wymęczony) wpadł na pomysł poprawienia mojego fizysu. Na początku spytał się gdzie są moje glany, a potem przeszedł rychło do swojego zamierzone go czynu. Jego kumpel na szczęście go odciągnął po chwilce. Ale nic się nie stało. Szybko się goję, okulary naprostowałem, a dobytku nie zabrał. Do stopu się nie zraziłem, a nawet wręcz przeciwnie. Nie mogę się doczekać każdej następnej trasy, nawet jeśli jest to tylko Tomaszów Lubelski – Lublin. Do zobaczenia na Szlaku 😉

  • hitchhikershandbook.com

    Fajny tekst i calkiem niezle zrobiona ankieta (oceniajac moim socjologicznym okiem). Gratulacje i mam nadzieje, ze Twoj artykul przekona innych do jazdy autostopem 🙂

  • Niezwykle dokładnie i szczegółowo opracowane. Ten wpis to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zacząć swoją przygodę z autostopem. Bardzo ciekawe opracowanie statystyk.

  • Anonymous

    Moja koleżanka ostatnio wracała z pracy, patrzy a tu stoi elegancko w garniturku mężczyzna z jakąs walizką ( taki elagancik) i prosi o stopa. Więc go wzięła. Jadą sobie spokojnie, wtem on zaczyna jej prawic komplementy, pyta czy nie ma męża itp. Ona juz dosyc przstraszona, muwi mu że zatrzyma się na stacji a on jej niech pójdzie kupic wodę. Więc on poszedł kupic ta wodę, a ona zagląda do walizki i widzi………………….. noże, siekiery, rózne narzędzia ( każdy wie do czego). Ona cała w panice daje gazu i szybko na policje. Policja elegancika nadal nie znalazła, a kolezanka nie chodziła tydzień do pracy. ;/ Koszmar z horroru poprostu !

    • Nie obraź się, ale nie do końca wierzę w te historie o siekierze w walizce. One rozchodzą się bardzo szybko, bo ludzie lubią słuchać takich rzeczy. Ale często nie ma to nic wspólnego z prawdą. Na potwierdzenie, polecam poniższy artykuł:
      http://www.kurierlubelski.pl/artykul/1051844,mieszkancy-okolic-chelma-przerazeni-historia-autostopowiczapsychopaty,id,t.html
      Jeżeli nie mam racji, a koleżanka faktycznie to przeżyła, to przepraszam za swoje niedowiarstwo. Jednak wiem, że większość ludzi będzie rozpowszechniać tego typu historie, które w większości są nieprawdziwe, a które mi, jako autostopowiczowi, działają one bardzo na niekorzyść. Potem ludzie twierdzą, że zabierać autostopowicza to śmiertelne niebezpieczeństwo.
      Pozdrawiam!

  • Anonymous

    przeczytałam ostatnio kilka inspirujących książek na temat podróżowania autostopem i zastanawiałam się jak bardzo niebezpieczny/ bezpieczny jest autostop a także jak zacząć przygodę na własną rękę … Wyniki ankiety mnie nie zaskoczyły , raczej potwierdziły moje obawy,ale też pokazały ,że nie jest tak źle , po prostu należy być czujnym i przygotowanym na pewne sytuacje . Kto wie może wkrótce pierwszy raz autostopem;-)). Dzięki za obiektywne info.

  • Anonymous

    Ja miałem ciekawo śmieszną historię

    Łapię stopa (w PL). Nic nie bierze. Jedzie czarna błyszcząca audica, myślę – ee tam kolejny elegancik sie nie zatrzyma ale 20 metrów za mną daje po heblach i wsteczny. Myślę o fajnie i widzę wystającą rękę z okna pasażera… cała w tatułażach. No fajnie, ale co tam wsiadam.
    Kierowca łysy drab w ciemnych okularach a drugi obdziarany cwaniaczek.

    Podpytywali co ja robię itp. Mówię że student a na to jeden – że w więziennictwie pracował – a potem że jego laska resocjalizację studiuje (z uśmieszkiem).
    No to miłe towarzycho sie trafiło.
    Puszczali polskie klasyki z radia, Potem opieprzyli srogo traktor który za wolno jechał i korek robił. Oczywiście korek został z tyłu bo auto miało dobrą moc i lewym pasem go wzieli.
    Nawet kupili mi browara! 😀 I se popijaliśmy gadając o głupotach.

  • A mi się wydaje ciekawe, że pomimo iż główną poradą publikujących autostopowiczów jest odrzucać niepewne okazje to: 75% WSIADA do podejrzanych samochodów (ew, nigdy takich nie spotkało). Sam muszę przyznać, że jakkolwiek zdarzyło mi się np. nie przyjąć proponowanej przez kumpla kierowcy podwózki to nie odmówiłem jeszcze zatrzymującemu się kierowcy.
    Zresztą zjawisko nie dotyczy tylko autostopu, np. pod Kazbekiem sporo osób skacze przez szczeliny, bo przecież nic się nie stanie… a czasu się oszczędzi.

    Pytanie brzmi zatem, czy pomimo, że autostop jest w miarę bezpieczny to my nie jesteśmy trochę ryzykantami?

  • Nemo

    Jazda stopem to piękna sprawa. Najlepiej gdy jedziemy bez celu. Widzimy tylko drogę jako nasz dom. Poszukiwanie prawdy, rozmyślanie i dążenie do sedna życia przestaje być fikcją. To prawda, do której dochodzimy poprzez świadomy wybór ubóstwa i ucieczkę od norm społecznych. Strach przy stopie jest, mogą wyciąć nerkę, zgwałcić, sprzedać nas. Na pewno zdarza się to bardzo rzadko. Ryzyko jest małe, ale kij z nim! Ludzie przywykli do życia w pewności i konserwatyzmie co daje błędne poczucie spokoju umysłu, lecz w rzeczywistości nie ma rzeczy bardziej niszczącej dla niespokojnego ducha niż pewna przyszłość.

    Pozdrawiam
    Nemo

  • Anonymous

    trochę głupio tylko, że wyniki tej ankiety wykorzystały odtwórczynie piosenki „Nie jeżdżę autostopem” przy zbieraniu pieniędzy na teledysk…
    http://polakpotrafi.pl/projekt/teledysk-nie-jezdze-stopem?utm_source=projects

  • Ada

    Nie miałam okazji jeździć w dłuższe podróże na stopa, a jedynie zdarzyło mi się podjeżdżać gdzieś max. 25 km i to tylko parę razy. Nie uchroniło mnie to przed spotkaniem zboczeńca, który zaczął się do mnie dobierać (jego ręka powędrowała tam, gdzie nie powinna, na szczęście jechałam z 2 koleżankami).
    Podobnie moja kuzynka, chciała złapać jedynie stopa do szkoły, po czym kierowca odmówił zatrzymania się przy szkole, jechał dalej. Udało jej się uciec z samochodu na czerwonym świetle. 🙂