Raport na temat bezpieczeństwa autostopu

     Czy auto­stop jest bez­piecz­ny? Czy trze­ba być nie­prze­cięt­nie odważ­nym, aby wsiąść do samo­cho­du obcej oso­by? A może tyl­ko ludzie głu­pi i nie­od­po­wie­dzial­ni podró­żu­ją w ten spo­sób? Cza­sem pod­czas auto­sto­po­wej podró­ży, kie­row­ca odwra­ca się do mnie, patrzy mi głę­bo­ko w oczy i ści­szo­nym gło­sem pyta: „a nie boisz się?”. I wte­dy zaczy­nam się bać! Ale gene­ral­nie uwa­żam, że przy zacho­wa­niu pod­sta­wo­wych środ­ków ostroż­no­ści, auto­stop nie jest nie­bez­piecz­ny. Posta­no­wi­łem jed­nak spraw­dzić, jak jest napraw­dę. Nie­ste­ty nie uda­ło mi się zna­leźć żad­nych ofi­cjal­nych sta­ty­styk, dla­te­go zapy­ta­łem samych auto­sto­po­wi­czów. A że ci w Pol­sce sta­no­wią świet­ną, zgra­ną spo­łecz­ność, do któ­rej łatwo dotrzeć, to ankie­tę wypeł­ni­ło aż tysiąc osób. Prze­je­cha­li oni w sumie ponad dzie­sięć milio­nów kilo­me­trów, a przy­tra­fi­ło się im dzie­więć­dzie­siąt sie­dem nie­bez­piecz­nych sytu­acji. Jed­na nie­bez­piecz­na sytu­acja na sto tysię­cy kilo­me­trów. Ale przyj­rzyj­my się bli­żej wyni­kom…

      Ankie­tę wypeł­ni­ło dokład­nie tysiąc auto­sto­po­wi­czów. Trzy czwar­te z nich ma 19–24 lat, nato­miast tyl­ko 4% skoń­czy­ło trzy­dziest­kę. Więk­szość podró­żu­je zarów­no po Pol­sce, jak i za gra­ni­cą. Ankie­to­wa­ni naj­czę­ściej jeż­dżą w parach (65%) wśród któ­rych prze­wa­ża­ją pary mie­sza­ne (36%), jed­nak nie bra­ku­je też samot­nych podróż­ni­ków — 17% kobiet i 34% męż­czyzn łapie sto­pa w poje­dyn­kę.

czy autostop jest bezpieczny

     Trzy czwar­te ankie­to­wa­nych twier­dzi, że auto­stop jest „raczej bez­piecz­ny”, a co dzie­sią­ty uwa­ża że „zupeł­nie bez­piecz­ny”. Mimo to, aż co czwar­ty ankie­to­wa­ny nigdy nie czuł się nie­bez­piecz­nie w zła­pa­nym na sto­pa samo­cho­dzie. Ponad poło­wa (58%) czu­je się zagro­żo­na „rzad­ko”, a 16% tyl­ko „cza­sa­mi”.

czy autostop jest bezpieczny

Żąda­nie zapła­ty

Jakiś czas temu, w dro­dze do Tur­cji, zła­pa­ny na sto­pa Rumun zażą­dał spo­rej opła­ty za pod­wie­zie­nie swo­im zde­ze­lo­wa­nym Gol­fem. Co praw­da wszyst­ko dobrze się skoń­czy­ło, ale była to naj­bar­dziej nie­przy­jem­na sytu­acja jaka zda­rzy­ła mi się w podró­ży. Z ankie­ty wyni­ka, że podob­ną przy­go­dę miał co pią­ty auto­sto­po­wicz. Głów­nie w Rumu­nii.

czy autostop jest bezpieczny


Kra­dzie­że
     Co pią­ty ankie­to­wa­ny dekla­ru­je, że sta­ra się nie obno­sić z war­to­ścio­wym sprzę­tem (np. apa­ra­tem foto­gra­ficz­nym). Może wła­śnie dla­te­go kra­dzie­ży, pod­czas auto­sto­po­wej podró­ży, doświad­czy­ło jedy­nie 2% ankie­to­wa­nych.

czy autostop jest bezpieczny


Pro­po­zy­cje sek­su­al­ne
     Naj­częst­szy­mi nie­przy­jem­ny­mi sytu­acja­mi oka­za­ły się pro­po­zy­cje sek­su. Usły­sza­ła je pra­wie co czwar­ta oso­ba wypeł­nia­ją­ca ankie­tę. Wśród nich zna­la­zło się 86% kobiet i 14% męż­czyzn. Cie­kaw jestem czy pro­po­zy­cje skie­ro­wa­ne do tych dru­gich, pada­ły z ust męż­czyzn czy kobiet.

czy autostop jest bezpieczny


Real­ne zagro­że­nia
     9% ankie­to­wa­nych dekla­ru­je, że zda­rzy­ło im się być w real­nym nie­bez­pie­czeń­stwie ze stro­ny pod­wo­żą­cych osób. Zde­cy­do­wa­na więk­szość takich sytu­acji zwią­za­na była z pro­po­zy­cja­mi sek­su­al­ny­mi — od spro­śnych żar­tów i deli­kat­nych suge­stii, przez żąda­nia i pró­by mole­sto­wa­nia, po przy­pad­ki zje­cha­nia do lasu, któ­re koń­czy­ły się uciecz­ką auto­sto­po­wi­czek (takie przy­pad­ki doty­czy­ły wyłącz­nie kobiet).
   czy autostop jest bezpieczny
     Zda­rza­li się też eks­hi­bi­cjo­ni­ści i kie­row­cy ona­ni­zu­ją­cy się pod­czas jaz­dy (co za koor­dy­na­cja!). Inny­mi nie­bez­piecz­ny­mi zda­rze­nia­mi była zbyt szyb­ka jaz­da, pija­ni kie­row­cy i pró­by wymu­sza­nia pie­nię­dzy od auto­sto­po­wi­czów. Zda­rzy­ło się też wymie­rza­nie z kara­bi­nu z prze­jeż­dża­ją­ce­go samo­cho­du (Izra­el), pró­ba kup­na auto­sto­po­wicz­ki od jej towa­rzy­sza (Tur­cja) oraz pięć­dzie­się­cio­me­tro­wa goni­twa z „łyż­ką do demon­ta­żu kół” (Pol­ska). Na szczę­ście wszyst­kie powyż­sze przy­pad­ki skoń­czy­ły się jedy­nie na stra­chu, a tyl­ko dwo­je spo­śród ankie­to­wa­nych auto­sto­po­wi­czów prze­sta­ło jeź­dzić na sto­pa, na sku­tek nie­przy­jem­nych wspo­mnień.
autostop w izraelu
     Gdy­by zakoń­czyć na tym pyta­niu, moż­na by stwier­dzić, że auto­stop jest super bez­piecz­ny. Taka ankie­ta nie mia­ła­by jed­nak sen­su. Link do niej zamiesz­cza­łem bowiem na forach i gru­pach auto­sto­po­wych, na któ­rych udzie­la­ją się głów­nie czyn­ni auto­sto­po­wi­cze. Do tych, któ­rzy prze­ży­li napraw­dę nie­bez­piecz­ne sytu­acje, cięż­ko było dotrzeć, dla­te­go pyta­łem rów­nież o zasły­sza­ne przy­pad­ki.
     Sie­dem pro­cent ankie­to­wa­nych ma zna­jo­mych, któ­rzy na sku­tek nie­przy­jem­nych przy­gód prze­sta­li jeź­dzić na sto­pa. Tutaj rów­nież prze­wa­ża­ły pro­po­zy­cje sek­su­al­ne — od deli­kat­nych, po nachal­ne, cza­sem zwią­za­ne z mole­sto­wa­niem. Zda­rzy­ło się rów­nież kil­ka prób gwał­tu, oraz jeden gwałt. Były tak­że dwa pobi­cia i dwa wysko­ki z jadą­ce­go samo­cho­du, w tym jeden ze skut­kiem śmier­tel­nym (dwie dziew­czy­ny łapa­ły sto­pa w nocy, po impre­zie). Zda­rza­ły się też przy­pad­ki pija­nych lub naćpa­nych kie­row­ców oraz spo­ro pira­tów dro­go­wych.

czy autostop jest bezpieczny

     W ankie­cie padło tak­że pyta­nie o nie­bez­piecz­ne sytu­acje zasły­sza­ne w mediach lub innych źró­dłach. Auto­sto­po­wi­cze pisa­li o gwał­tach i zabój­stwach, doko­na­nych w róż­nych kra­jach Euro­py i świa­ta. Infor­ma­cje na temat wie­lu z nich uda­ło mi się zna­leźć w por­ta­lach infor­ma­cyj­nych (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8). Kil­ku przy­pad­ków, o któ­rych wspo­mnie­li ankie­to­wa­ni nie uda­ło mi się potwier­dzić.
     Czy­ta­jąc na temat powyż­szych zda­rzeń ciar­ki prze­cho­dzą mi po ple­cach. Na ich pod­sta­wie moż­na by uznać, że auto­stop fak­tycz­nie jest igra­niem ze śmier­cią. Nie umniej­sza­jąc ofia­rom tych wypad­ków, trze­ba jed­nak uświa­do­mić sobie, że w samej Pol­sce rocz­nie zgła­sza­nych jest oko­ło sie­dem­set zabójstw i pra­wie dwa tysią­ce gwał­tów. Wie­le z nich zda­rza się na uli­cach, w par­kach, na przy­stan­kach, a nawet w tram­wa­jach*.
Pod­su­mo­wa­nie
     9% ankie­to­wa­nych mia­ło nie­bez­piecz­ną sytu­ację pod­czas auto­sto­po­wej podró­ży. Więk­szość z nich doty­czy­ła podró­żu­ją­cych kobiet, zarów­no samot­nie jak i para­mi. Pary mie­sza­ne lub sami męż­czyź­ni pada­li ofia­rą prze­stępstw nie­zwy­kle rzad­ko. Nie zna­czy to oczy­wi­ście, że sto­pu­ją­ce kobie­ty nara­ża­ją się na pew­ną śmierć. Nie­licz­ne nie­przy­jem­ne sytu­acje ankie­to­wa­nych podróż­ni­czek koń­czy­ły się, na szczę­ście, głów­nie na stra­chu. Nie chciał­bym, aby kobie­ty zra­ża­ły się do tego spo­so­bu podró­żo­wa­nia, bo praw­do­po­do­bień­stwo spo­tka­nia złe­go czło­wie­ka jest wciąż bar­dzo małe (myślę, że nie więk­sze niż w podró­żu­jąc w inny spo­sób).
     Aby zmi­ni­ma­li­zo­wać zagro­że­nie, war­to zasta­no­wić się nad zasto­so­wa­niem kil­ku środ­ków ostroż­no­ści. Co czwar­ty auto­sto­po­wicz nie wsia­da, gdy kie­row­ca wyda­je mu się podej­rza­ny, a co dzie­sią­ty wozi gaz pie­przo­wy. Część osób jeź­dzi tak­że z nożem, a nawet z para­li­za­to­rem. Wie­lu ankie­to­wa­nych nie łapie sto­pa w nocy (i dobrze, bo spo­ro powyż­szych wypad­ków, mia­ło miej­sce po zmro­ku), a co trze­cia dziew­czy­na sta­ra się nie ubie­rać wyzy­wa­ją­co. Naj­lep­szą meto­dą na unik­nię­cie nie­bez­piecz­nych sytu­acji wyda­je mi się jed­nak spo­sób jed­ne­go z ankie­to­wa­nych, któ­ry  napi­sał, że „akty­wu­je groź­ne spoj­rze­nie”.
czy autostop jest bezpieczny
     Na koniec muszę zazna­czyć, że całe te bada­nia praw­do­po­dob­nie nie mają żad­nej war­to­ści nauko­wej. Nie jestem socjo­lo­giem, ani nawet huma­ni­stą, a ankie­tę prze­pro­wa­dza­łem z czy­stej cie­ka­wo­ści. Aby otrzy­mać jak naj­bar­dziej wia­ry­god­ne wyni­ki, kon­sul­to­wa­łem się z zapa­lo­nym auto­sto­po­wi­czem i stu­den­tem socjo­lo­gii, Rafa­łem Gor­czyń­skim, któ­re­mu bar­dzo dzię­ku­je za pomoc. Dzię­ki nie­mu ankie­ta jest cał­kiem nie­źle skon­stru­owa­na, co wie­lu ankie­to­wa­nych  (rów­nież socjo­lo­gów), potwier­dza­ło w komen­ta­rzu. Myślę więc, że do prze­ko­ny­wa­nia rodzi­ców, czy zna­jo­mych, wyni­ki ankie­ty mogą się przy­dać.
     Jak wcze­śniej wspo­mnia­łem, pol­scy auto­sto­po­wi­cze two­rzą świet­ną, zgra­ną spo­łecz­ność, dzię­ki cze­mu dotar­cie do nich z ankie­tą nie sta­no­wi­ło pro­ble­mu. Dzię­ku­ję bar­dzo za pomoc wszyst­kim, któ­rzy wypeł­nia­li, udo­stęp­nia­li i prze­ka­zy­wa­li dalej ankie­tę!

* dane na pod­sta­wie poli­cyj­nych sta­ty­styk z 2009 roku (źró­dło)

 

28 komentarzy do wpisu „Raport na temat bezpieczeństwa autostopu

  1. W Rumu­nii auto­sto­po­wi­cze nie powin­ni być zdzi­wie­ni żąda­niem zapła­ty: tam po pro­stu auto­stop w dużej mie­rze wyrę­cza komu­ni­ka­cję publicz­ną i sami Rumu­ni spo­dzie­wa­ją się, że będą pła­cić. Nato­miast w mojej podró­ży do Rumu­nii kil­ka razy zosta­łam miło zasko­czo­na pod­wóz­ką za dar­mo.:)

    • Masz rację. My póź­niej przy każ­dym zatrzy­ma­nym sto­pie mówi­li­śmy, że nie będzie­my pła­cić i wie­le osób było wręcz zasko­czo­nych, że o tym mówi­my, bo prze­cież to oczy­wi­ste. Wszyst­ko zale­ży od oso­by, ale fak­tycz­nie, w Rumu­nii czę­ściej zda­rza­ją się tacy, któ­rzy ocze­ku­ją zapła­ty.

    • Albo moje podró­żo­wa­nie po Rumu­nii było na peł­nym fuk­sie, albo nie mogę potwier­dzić, iż więk­szość kie­row­ców ocze­ku­je zapła­ty.
      Pod­czas dwóch wypraw do Rumu­ni jecha­łem łącz­nie z oko­ło 20 rumuń­ski­mi kie­row­ca­mi. Nie mówi­li­śmy, iż będzie­my pła­cić i ani razu nie zda­rzy­ło się, że ktoś żądał pie­nię­dzy. Pod­czas dru­giej wypra­wy (ostat­nie waka­cje) zauwa­ży­łem jed­nak spo­rą zmia­nę. Za pierw­szym razem ani razu, a teraz wie­lo­krot­nie znaj­do­wa­łem się w sytu­acji, gdy kie­row­ca pierw­szy mówił staw­kę, zanim jesz­cze wsia­dłem. Staw­ka zazwy­czaj była absur­dal­nie wyso­ka (w sty­lu 30 Euro za 50 km).

  2. zadzi­wia­ją mnie Two­je dia­gra­my 😀
    na pierw­szych sze­ściu wycho­dzi Ci 1002 ankie­to­wa­nych.
    Na 3 kolej­nych — 1015,

    Mimo to ankie­ta bar­dzo poucza­ją­ca, wyni­ki cie­ka­we i faj­nie że chcia­ło Ci się za to wziąć 😉

    • Ach, myśla­łem, że nikt się nie zorien­tu­je! 😉
      Zamkną­łem ankie­tę po 1000 wypeł­nie­niach, a przy­naj­mniej tak mi się wyda­wa­ło, bo jak się oka­za­ło, nadal była dostęp­na w sie­ci. Wszyst­kie wyni­ki opra­co­wa­ne są na pod­sta­wie pli­ku pobra­ne­go po 1000 wypeł­nie­niach, jed­nak same dia­gra­my pobra­łem już po tych kil­ku­na­stu dodat­ko­wych. Mój błąd, któ­ry nie szcze­gól­nie wpły­wa na samo opra­co­wa­nie. Mimo wszyst­ko, prze­pra­szam! 😉
      Pozdra­wiam i dzię­ki za upo­mnie­nie

  3. Faj­ny arty­kuł jed­nak co do pytań w ankie­cie to wg mnie nie­po­trzeb­nie co chwi­la wrzu­ca­łeś opcję “inne”. Zwłasz­cza przy ilo­ści prze­je­cha­nych kilo­me­trów sko­ro jest opcja < 1000 oraz >120 000 to co ma ozna­czać opcja “inne”?

    • Według mnie zawsze war­to dodać taką opcję. Cza­sem ktoś napi­sze coś istot­ne­go, co mi nie przy­szło­by do gło­wy kon­stru­ując pyta­nia zamknię­te. Nigdy nie zaszko­dzi, dać tę moż­li­wość otwar­tej odpo­wie­dzi.
      Wie­lu ankie­to­wa­nych wyko­rzy­sta­ło tę opcję do napi­sa­nia “nie liczłem”. Lep­sza taka odpo­wiedź niż zmy­śla­nie 😉
      Pozdra­wiam i dzię­ki za uwa­gę!

  4. czy­li wycho­dzi na to, że np. kra­dzie­że czy pro­po­zy­cje sek­su­al­ne czę­ściej gro­żą przy wyj­ściu na mia­sto (nie no, w sumie cie­ka­we jak­by wyglą­da­ła ankie­ta o zagro­że­niach np. wśród jakichś klu­bo­wi­czów, zna­czy na pew­no ktoś się tym zaj­mu­je… cie­ka­we jest to że to jed­nak zawsze ci podróż­ni­cy ucho­dzą za ryzy­kan­tów).

    Ale ogól­nie podzi­wiam za wia­rę w dobro ludzi, nie cho­dzi o samo łapa­nie sto­pa, ale takie podej­ście jakie się tu prze­wi­ja, wow ;).

    • zna­czy może jesz­cze parę słów dodam, bo nie wiem czy to zabrzmia­ło tak jak mia­ło. Wiem, że to inna sytu­acja, po pro­stu widać że zawsze to bez­pie­czeń­stwo będzie bar­dziej spra­wą tego jak my o to zadba­my (przed wyj­ściem do klu­bu raczej aż tak się nie waha przed wzię­ciem cen­nych przed­mio­tów, nie mówiąc o wyzy­wa­ją­cych ubra­niach, jest też wię­cej ludzi do pomo­cy czy dróg uciecz­ki w razie cze­go. No ale koniec koń­ców na obro­nę zosta­je tyl­ko “groź­ne spoj­rze­nie”.)

  5. faj­nie, że chcia­ło Ci się wziąć za taką ankie­tę, sama byłam cie­ka­wa co mówią sta­ty­sty­ki 🙂
    też się na socjo­lo­gii nie znam, ale wyni­ki są czy­tel­ne i mój mózg w pią­tek po połu­dniu nie miał pro­ble­mu z przy­swo­je­niem tych danych 🙂 good job! 😉

  6. Dzię­ki za dotrzy­ma­nie obiet­ni­cy i prze­sła­nie lin­ka do sta­ty­styk — to pierw­sza ankie­ta spo­śród wie­lu, w któ­rych bra­łam udział, mia­łam dostać wyni­ki i fak­tycz­nie je dosta­łam 😉 Auto­sto­po­wicz­ką jestem całą duszą i byłam bar­dzo cie­ka­wa, co z ankie­ty wyj­dzie. Potwier­dzam też, że ankie­ta była cał­kiem dobrze skon­stru­owa­na, nie musia­łam co chwi­lę się zasta­na­wiać co mam zakre­ślić, bo nie ma aku­rat tej odpo­wie­dzi, któ­ra mi pasu­je.
    Pozdra­wiam!
    Sto­po­wicz­ka z Lubli­na 🙂

  7. Jeż­dżę sto­pem raczej umiar­ko­wa­nie. Kil­ka kilo­me­trów jed­nak mam za sobą, ale tyl­ko raz mi się zda­rzy­ła “nie­przy­jem­na sytu­acja”, tyl­ko, że tak nie do koń­ca pod­czas jaz­dy. Wra­ca­łem z Biesz­cza­dów, tego same­go dnia wcho­dzi­łem na Tar­ni­cę w bar­dzo paskud­na pogo­dę (nawet prze­bie­ra­łem się w tra­sie bo byłem cały mokry). Ale szczę­śli­wie uda­ło mi się dotrzeć w doli­ny, zła­pa­łem sto­pa na pół­noc, no i w dro­gę. Ale jak zawsze w Jaro­sła­wiu mia­łem pro­blem z dal­szą dro­gą. Koło pół­no­cy zmę­czo­ny usia­dłem na przy­stan­ku i cze­ka­łem, aż coś prze­je­dzie. Do chwi­li gdy jeden z prze­cho­dzą­cych dwóch zoba­czył mnie (dłu­gie wło­sy, duży ple­cak, wymę­czo­ny) wpadł na pomysł popra­wie­nia moje­go fizy­su. Na począt­ku spy­tał się gdzie są moje gla­ny, a potem prze­szedł rychło do swo­je­go zamie­rzo­ne go czy­nu. Jego kum­pel na szczę­ście go odcią­gnął po chwil­ce. Ale nic się nie sta­ło. Szyb­ko się goję, oku­la­ry napro­sto­wa­łem, a dobyt­ku nie zabrał. Do sto­pu się nie zra­zi­łem, a nawet wręcz prze­ciw­nie. Nie mogę się docze­kać każ­dej następ­nej tra­sy, nawet jeśli jest to tyl­ko Toma­szów Lubel­ski — Lublin. Do zoba­cze­nia na Szla­ku 😉

  8. Faj­ny tekst i cal­kiem nie­zle zro­bio­na ankie­ta (oce­nia­jac moim socjo­lo­gicz­nym okiem). Gra­tu­la­cje i mam nadzie­je, ze Twoj arty­kul prze­ko­na innych do jaz­dy auto­sto­pem 🙂

  9. Nie­zwy­kle dokład­nie i szcze­gó­ło­wo opra­co­wa­ne. Ten wpis to lek­tu­ra obo­wiąz­ko­wa dla każ­de­go, kto chce zacząć swo­ją przy­go­dę z auto­sto­pem. Bar­dzo cie­ka­we opra­co­wa­nie sta­ty­styk.

  10. Moja kole­żan­ka ostat­nio wra­ca­ła z pra­cy, patrzy a tu stoi ele­ganc­ko w gar­ni­tur­ku męż­czy­zna z jakąs waliz­ką ( taki ela­gan­cik) i pro­si o sto­pa. Więc go wzię­ła. Jadą sobie spo­koj­nie, wtem on zaczy­na jej pra­wic kom­ple­men­ty, pyta czy nie ma męża itp. Ona juz dosyc przstra­szo­na, muwi mu że zatrzy­ma się na sta­cji a on jej niech pój­dzie kupic wodę. Więc on poszedł kupic ta wodę, a ona zaglą­da do waliz­ki i widzi.….….….….…… noże, sie­kie­ry, rózne narzę­dzia ( każ­dy wie do cze­go). Ona cała w pani­ce daje gazu i szyb­ko na poli­cje. Poli­cja ele­gan­ci­ka nadal nie zna­la­zła, a kole­zan­ka nie cho­dzi­ła tydzień do pra­cy. ;/ Kosz­mar z hor­ro­ru popro­stu !

    • Nie obraź się, ale nie do koń­ca wie­rzę w te histo­rie o sie­kie­rze w waliz­ce. One roz­cho­dzą się bar­dzo szyb­ko, bo ludzie lubią słu­chać takich rze­czy. Ale czę­sto nie ma to nic wspól­ne­go z praw­dą. Na potwier­dze­nie, pole­cam poniż­szy arty­kuł:
      http://www.kurierlubelski.pl/artykul/1051844,mieszkancy-okolic-chelma-przerazeni-historia-autostopowiczapsychopaty,id,t.html
      Jeże­li nie mam racji, a kole­żan­ka fak­tycz­nie to prze­ży­ła, to prze­pra­szam za swo­je nie­do­wiar­stwo. Jed­nak wiem, że więk­szość ludzi będzie roz­po­wszech­niać tego typu histo­rie, któ­re w więk­szo­ści są nie­praw­dzi­we, a któ­re mi, jako auto­sto­po­wi­czo­wi, dzia­ła­ją one bar­dzo na nie­ko­rzyść. Potem ludzie twier­dzą, że zabie­rać auto­sto­po­wi­cza to śmier­tel­ne nie­bez­pie­czeń­stwo.
      Pozdra­wiam!

  11. prze­czy­ta­łam ostat­nio kil­ka inspi­ru­ją­cych ksią­żek na temat podró­żo­wa­nia auto­sto­pem i zasta­na­wia­łam się jak bar­dzo niebezpieczny/ bez­piecz­ny jest auto­stop a tak­że jak zacząć przy­go­dę na wła­sną rękę … Wyni­ki ankie­ty mnie nie zasko­czy­ły , raczej potwier­dzi­ły moje obawy,ale też poka­za­ły ‚że nie jest tak źle , po pro­stu nale­ży być czuj­nym i przy­go­to­wa­nym na pew­ne sytu­acje . Kto wie może wkrót­ce pierw­szy raz auto­sto­pem;-)). Dzię­ki za obiek­tyw­ne info.

  12. Ja mia­łem cie­ka­wo śmiesz­ną histo­rię

    Łapię sto­pa (w PL). Nic nie bie­rze. Jedzie czar­na błysz­czą­ca audi­ca, myślę — ee tam kolej­ny ele­gan­cik sie nie zatrzy­ma ale 20 metrów za mną daje po heblach i wstecz­ny. Myślę o faj­nie i widzę wysta­ją­cą rękę z okna pasa­że­ra… cała w tatu­ła­żach. No faj­nie, ale co tam wsia­dam.
    Kie­row­ca łysy drab w ciem­nych oku­la­rach a dru­gi obdzia­ra­ny cwa­nia­czek.

    Pod­py­ty­wa­li co ja robię itp. Mówię że stu­dent a na to jeden — że w wię­zien­nic­twie pra­co­wał — a potem że jego laska reso­cja­li­za­cję stu­diu­je (z uśmiesz­kiem).
    No to miłe towa­rzy­cho sie tra­fi­ło.
    Pusz­cza­li pol­skie kla­sy­ki z radia, Potem opie­przy­li sro­go trak­tor któ­ry za wol­no jechał i korek robił. Oczy­wi­ście korek został z tyłu bo auto mia­ło dobrą moc i lewym pasem go wzie­li.
    Nawet kupi­li mi bro­wa­ra! 😀 I se popi­ja­li­śmy gada­jąc o głu­po­tach.

  13. A mi się wyda­je cie­ka­we, że pomi­mo iż głów­ną pora­dą publi­ku­ją­cych auto­sto­po­wi­czów jest odrzu­cać nie­pew­ne oka­zje to: 75% WSIADA do podej­rza­nych samo­cho­dów (ew, nigdy takich nie spo­tka­ło). Sam muszę przy­znać, że jak­kol­wiek zda­rzy­ło mi się np. nie przy­jąć pro­po­no­wa­nej przez kum­pla kie­row­cy pod­wóz­ki to nie odmó­wi­łem jesz­cze zatrzy­mu­ją­ce­mu się kie­row­cy.
    Zresz­tą zja­wi­sko nie doty­czy tyl­ko auto­sto­pu, np. pod Kazbe­kiem spo­ro osób ska­cze przez szcze­li­ny, bo prze­cież nic się nie sta­nie… a cza­su się oszczę­dzi.

    Pyta­nie brzmi zatem, czy pomi­mo, że auto­stop jest w mia­rę bez­piecz­ny to my nie jeste­śmy tro­chę ryzy­kan­ta­mi?

  14. Jaz­da sto­pem to pięk­na spra­wa. Naj­le­piej gdy jedzie­my bez celu. Widzi­my tyl­ko dro­gę jako nasz dom. Poszu­ki­wa­nie praw­dy, roz­my­śla­nie i dąże­nie do sed­na życia prze­sta­je być fik­cją. To praw­da, do któ­rej docho­dzi­my poprzez świa­do­my wybór ubó­stwa i uciecz­kę od norm spo­łecz­nych. Strach przy sto­pie jest, mogą wyciąć ner­kę, zgwał­cić, sprze­dać nas. Na pew­no zda­rza się to bar­dzo rzad­ko. Ryzy­ko jest małe, ale kij z nim! Ludzie przy­wy­kli do życia w pew­no­ści i kon­ser­wa­ty­zmie co daje błęd­ne poczu­cie spo­ko­ju umy­słu, lecz w rze­czy­wi­sto­ści nie ma rze­czy bar­dziej nisz­czą­cej dla nie­spo­koj­ne­go ducha niż pew­na przy­szłość.

    Pozdra­wiam
    Nemo

  15. Nie mia­łam oka­zji jeź­dzić w dłuż­sze podró­że na sto­pa, a jedy­nie zda­rzy­ło mi się pod­jeż­dżać gdzieś max. 25 km i to tyl­ko parę razy. Nie uchro­ni­ło mnie to przed spo­tka­niem zbo­czeń­ca, któ­ry zaczął się do mnie dobie­rać (jego ręka powę­dro­wa­ła tam, gdzie nie powin­na, na szczę­ście jecha­łam z 2 kole­żan­ka­mi).
    Podob­nie moja kuzyn­ka, chcia­ła zła­pać jedy­nie sto­pa do szko­ły, po czym kie­row­ca odmó­wił zatrzy­ma­nia się przy szko­le, jechał dalej. Uda­ło jej się uciec z samo­cho­du na czer­wo­nym świe­tle. 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.