Piętnaście sposobów na podróżowanie bez wyjeżdżania

     Podróże są wspaniałe, ale nie można być w drodze bez przerwy. Nawet tanie podróżowanie, coś tam kosztuje. Można kombinować na wiele sposobów i jeździć sporo i na długo, ale i tak większość swojego życia spędzimy w domu. Czy jednak pobyt we własnym mieście to całkowite przeciwieństwo podróży? Jasne, że nie! Można podróżować siedząc w domu i to nie tylko palcem po mapie. Jest wiele sposobów aby przenieść się w egzotyczne miejsca chociażby siedząc przed komputerem. Można też podróżować używając tylko komunikacji miejskiej lub własnych nóg, Wszystko zależy od nastawienia i chęci. Przedstawiam moich piętnaście pomysłów, jak to zrobić.
  

1. Couchsurfing
 
     Jeśli nie możesz wyjechać w świat, to zaproś świat do siebie! Z Couchsurfing’u korzysta coraz więcej osób. Pokaż im, że osławiona polska gościnność to nie mit. Dzięki temu portalowi można załapać naprawdę fantastyczne, międzynarodowe znajomości i podszkolić język, a także poznać inne kultury. Jeżeli nie masz możliwości przenocowania zagranicznego gościa, to zawsze możesz umówić się na wspólne zwiedzanie miasta lub piwo. Wystarczy zaznaczyć odpowiednią opcję na swoim profilu.
 
IMG_8976
Z Davidem, Irlandczykiem z Couchsurfing’u
2. Wieczory kulturowe

     Nie wiem jak w twoim mieście, ale w Krakowie jest tego mnóstwo. Wiele organizacji, kół studenckich i klubów organizuje wieczory tematyczne jakiegoś kraju. Podejrzewam, że w większości miast nie trudno coś takiego znaleźć. Ale uwaga! Informacje o takich zdarzeniach nie przychodzą same. Trzeba się czasem za nimi rozejrzeć, zapisać do newsletterów etc. Przy odrobinie cierpliwości, w każdym mieście uda się coś znaleźć. A jak się nie uda, zawsze można samemu zorganizować. 
 
3. Prelekcje i slajdowiska podróżników

     Tego jest jeszcze więcej niż wieczorów kulturalnych. Każda większa krakowska uczelnia ma swój klub podróżniczy. Oprócz tego, knajpy i kluby organizują pokazy podróżników, bo to zawsze przyciąga spory tłum. Slajdowisk jest sporo, ale podobnie jak w poprzednim punkcie – trzeba ich poszukać. 
 
4. Festiwale podróżnicze

     Każde większe miasto ma coś takiego. Jak już się trafi na taki festiwal, to ciężko go opuścić  Prelekcje, slajdowiska, filmy, książki – istny podróżniczy szał. 
 
5. Książki podróżnicze

     Księgarniane półki uginają się w działach z literaturą podróżniczą. Książek jest mnóstwo, a każda z nich warta przeczytania. Ja zawsze mam jakąś przy sobie. Jadę autobusem, czy stoję w kolejce w Biedronce, a moje myśli są gdzieś na drugiej półkuli.
 
6. Relacje podróżników Internecie

     Jeżeli nie znajdziesz żadnej prelekcji na żywo, zawsze można przegrzebać nieskończoną otchłań internetu. Relacje podróżników aż się proszą, żeby je przeczytać. Choćby na tym blogu 😉

IMG_4564Międzynarodowe spotkanie couchsurferów w Canakkale, w Turcji.

 
7. Google Earth

     Kiedyś mówiło się „palcem po mapie”, dzisiaj „w Google Earth”. Ile ja się w życiu napodróżowałem w ten sposób! Bardzo często włączam ten fantastyczny program i kręcę kulą ziemską. Przybliżam interesujący mnie punkt i wyświetlają mi się zdjęcia z danego miejsca. Kapitalna sprawa!
 
8. Planowanie własnej podróży

     Oglądanie świata na Google Earth cieszy jeszcze bardziej, kiedy planujemy własną podróż. Szukając miejsc, w których mam być w niedługim czasie, pochłania sporo mojego czasu przed podróżą. Oprócz tego szperanie w internecie w poszukiwaniu atrakcji turystycznych danego regionu, czy chociażby wyszukiwanie osób z Couchsurfing’u, u których chcemy spać – to wszystko sprawia niesamowitą frajdę przed wyjazdem.
 
9. Rozmowy na Skype
  
     Wiele osób ma gdzieś na świecie znajomych, z którymi regularnie rozmawia przez Skype’a. Udoskonalają w ten sposób język i ciekawie spędzają czas słuchając o innej kulturze. Jestem pewien, że jest wiele portali zrzeszających ludzi chętnych do takich konwersacji. Wystarczy tylko uruchomić Google. Nieśmiali mogą wymieniać maile, a nie od razu rozmawiać przez mikrofon, z włączoną kamerą. Kiedyś sam korespondowałem z dziewczyną z Japonii, ale kontakt niestety szybko się urwał. 
 
10. Projekty studenckie

     W miastach akademickich sporo jest kół i stowarzyszeń zajmujących się organizowaniem praktyk czy wymian studenckich. Pomoc w takich przedsięwzięciach, to świetny sposób na zdobycie nowych umiejętności i poznanie ciekawych ludzi z innych krajów.
 
11. Tandemy językowe

     Spotkałem się z dwoma rodzajami tandemów językowych. Pierwszy, długoterminowy, polega na znalezieniu w jednym z internetowych serwisów tandemowych obcojęzycznej osoby, z którą później będziemy utrzymywać kontakt. My ją uczymy swojego języka, a ona nas swojego. Drugi rodzaj, bardziej luźny, to tandemy organizowane na jeden wieczór przez różne koła czy kawiarnie. Spotykają się w nich osoby z różnych krajów, dzielą się na różnojęzyczne dwójki i rozmawiają. Można w ten sposób poznać mnóstwo ciekawych ludzi z całego świata no i oczywiście podszkolić język. 
 
12. Pocztówki ze świata

     Postcrossing.com to serwis, z którego co prawda nigdy nie korzystałem, ale idea wydaje się rewelacyjna. Chodzi o wysyłanie sobie nawzajem kartek. Ludzie z całego świata wysyłają pocztówki do osób z innych krajów. I to takie prawdziwe, ze zdjęciem, tekstem i znaczkiem. Niby nic, ale dostać kartkę z Thaiti, czy Alaski na pewno jest sporym przeżyciem.  
 
13. Zwiedzanie własnego miasta

     Podróże to nie tylko wyjazdy na rajskie wyspy i do ciepłych krajów. To także wyjazd tramwajem na drugi koniec miasta. Kiedy jakiś czas temu przeprowadziłem się do Krakowa, sporo w ten sposób zwiedzałem. Patrzyłem na mapę miasta, szukałem miejsca gdzie jeszcze nie byłem i jechałem, często z aparatem fotograficznym. Niby nic ciekawego, ale takie odkrywanie sprawiało mi przyjemność. Albo gdy nie wiedziałem gdzie dojeżdża dany tramwaj czy autobus, wsiadałem i sprawdzałem. Możesz także przeszperać internet w poszukiwaniu ciekawostek o twoim mieście. Z pewnością jest w nim wiele interesujących miejsc, o których mało kto wie, a które czekają na odkrycie.

IMG_1587

 
14. Spotkania z podróżnikami
 
     Załóżmy, że w pobliżu twojego miejsca zamieszkania nie ma żadnej prelekcji podróżniczej, a czytanie blogów cię nie satysfakcjonuje. Znajdź więc podróżnika i umów się z nim na piwo. Każdy uwielbia opowiadać o swoich przygodach, wykorzystaj to! 
  
15. Imprezy tematyczne
 
     Jeden z moich znajomych organizuje z przyjaciółmi takie imprezy. Umawiają się na konkretny kraj, np. Meksyk, czy Indie i przebierają w stylu zgodnym z wybraną tematyką. Każdy z nich przynosi opowieści, legendy, ciekawostki o danym kraju; robią tradycyjne potrawy, piją tradycyjny alkohol, a do tego wszystkiego puszczają muzykę z danego kraju. Sam kiedyś miałem okazję brać udział w czymś takim. Kumpel przywiózł rosyjską wódkę i urządziliśmy radziecki wieczór. Były szklanki zamiast kieliszków, ogórki kiszone i kiełbasa na zagrychę, a w tle sowieckie przeboje. Niestety głowy nie były rosyjskie, więc impreza szybko się skończyła. Niemniej jednak, imprezy tematyczne to świetna zabawa. 
 
Znacie jeszcze jakieś sposoby na podróżowanie bez wyjeżdżania?
  • Ten ostatni sposób najbardziej mi się spodobał 🙂

    a do podróżowania zawsze może posłużyć rower;)

  • Kamil

    Ja jako początkujący podróżnik i autostopowicz, także z AGH’u dodałbym do tej listy „Przeszukiwanie wszelakich promocji”. Tyczy się to głównie tanich linii lotniczych, a nie całych wycieczek zorganizowanych ( nuda ;p). Głównie polecam coś takiego zimą, ponieważ na hitchhiking’u nie zawsze i wszędzie daje rade, do tego można nieźle zmarznąć lub mieć zatoki chore przez długi czas ;( Polecam wszystkim postcrossing wspomniany w poście, dla nieśmiałych i bojących się. Dostać kartkę z Tajwanu czy Mongolii to fajna sprawa 😉

  • Gosiek

    Można też palcem po mapie 😛 Ale jednak nie ma to jak plecak na ramionach, kartka w dłoni i hurrra – przed siebie 🙂

    Zaczynam dopiero w świecie blogerów, więc może do mnie wpadniesz? http://www.dzemor-w-podrozy.blog.pl

  • zagatka

    Postcrossing jest super, ale niestety chyba stosunkowo rzadko zdarza się dostać kartkę z wspomnianych przez Ciebie miejsc, częściej są to Niemcy, Holandia, Francja 🙂 Niemniej jednak dostanie takiej kartki jest strasznie miłe 🙂 Ja właśnie wyczekuję kartki z Alaski, albo, chciałabym wylosować kogoś z Alaski i tam żeby moja pocztówka zawędrowała :))

  • Dorzuciałabym jeszcze geocaching. To poszukiwanie ukrytych „skarbów” według wskazówek umieszczonych w internecie. Wiele z nich umieszczonych jest w ciekawych, ale mało znanych miejscach. W ten sposób zwiedzałam nieznane mi dotąd tereny np. Gdańska czy wiosek w pobliżu mojej miejscowości (mam to szczęście, iż mimo niewielkich rozmiarów miasta, w którym mieszkam, mamy tu „wysyp” keszerów 😉 ). Pomaga to także w planowaniu dalszych podróży i wybieraniu miejsc, które chce się odwiedzić – np. w ten sposób zaplanowałam dla mojej mamy wyjazd w Góry.
    Polska strona to opencaching.pl – naprawdę polecam!
    Swoją drogą ciekawy blog, na pewno będę zaglądać częściej w poszukiwaniu inspiracji dla własnych podróży 😉
    Pozdrawiam

    • Dobry pomysł!
      Geocaching znam i zawsze chciałem się w to pobawić, no ale potrzebna jest do tego droga zabawka – turystyczny GPS. Jak kiedyś będzie mnie na niego stać, to na pewno spróbuję Geocachingu 😉
      Pozdrawiam!

    • I tu się nie zgodzę, bo skrzynek można z powodzeniem szukać bez GPSa. Sama takowego nie posiadam, a skrzynek na koncie mam 120. Wiadomo, wszystkiego się nie znajdzie, ale jest na prawdę masa takich, do ktorych można dotrzeć po samych wskazówkach. Wystarczy celne oko i trochę intuicji 😉

    • No to mnie zaskoczyłaś! W takim razie muszę bardziej zgłębić się w temat 😉 Dzięki!

  • christinee

    w pkt 11 piszesz tandemy językowe, na jakich stronach można czegoś takiego szukać? interesuje mnie pierwszy sposób. z góry dziękuję. K