5 najlepszych szczytowań moich podróży

Tury­sty­kę gór­ską uwiel­biam od dziec­ka. Podró­że auto­sto­po­we uwiel­biam tro­chę kró­cej, ale też bar­dzo! Natu­ral­nym jest, że chęt­nie łączę te dwie pasje. Nie­ste­ty czę­sto mi się to nie uda­je, a to za spra­wą dwóch nie­do­god­no­ści — cięż­kie­go ple­ca­ka, któ­re­go zazwy­czaj cięż­ko gdzieś bez­piecz­nie prze­cho­wać, a jesz­cze cię­żej tar­gać na szczyt, a tak­że butów — nigdy nie zabie­ram cięż­kich tre­ków w podróż, bo są po pro­stu cięż­kie i cięż­ko było­by je nosić przez całą podróż. Jed­nym sło­wem — cięż­ko. Jak sobie z tymi nie­do­god­no­ścia­mi radzę? Opo­wia­dam na przy­kła­dzie moich pię­ciu naj­lep­szych szczy­to­wań. 

Czy­taj wię­cej

Top 5: noclegi na dziko na Malcie

Przed podró­żą na Mal­tę prze­glą­da­li­śmy infor­ma­cje o dostęp­nych tam polach namio­to­wych. Zna­leź­li­śmy dwa i pla­no­wa­li­śmy spać na nich co naj­mniej jed­ną noc. Osta­tecz­nie wszyst­kie kem­pin­gi były nam nie po dro­dze i roz­sta­wia­li­śmy namiot na dzi­ko. Przed­sta­wiam top 5: noc­le­gi na dzi­ko na Mal­cie. Wybra­łem pięć abso­lut­nie naj­lep­szych, wyjąt­ko­wych i pięk­nych noc­le­gów. A war­to wspo­mnieć, że na Mal­cie byli­śmy… 5 nocy.

Czy­taj wię­cej

geocaching

Geocaching — nowy sposób na turystykę

     Ostat­nio strasz­nie się wkrę­ci­łem w geo­ca­ching — grę tere­no­wą pole­ga­ją­cą na szu­ka­niu skry­tek przy pomo­cy urzą­dzeń GPS. Więk­szość osób o nim sły­sza­ło, ale mało kto pró­bo­wał się w to bawić. Jed­ni, z pasją w oku porów­nu­ją go do szu­ka­nia skar­bów a inni wyśmie­wa­ją. Jesz­cze nie­daw­no sam nale­ża­łem do tej dru­giej gru­py. Bo niby dla­cze­go mam poświę­cać swój cen­ny czas na szu­ka­nie cze­goś, co ktoś gdzieś scho­wał. Kil­ka mie­się­cy temu spró­bo­wa­łem zna­leźć pierw­sze­go kesza. I wkrę­ci­łem się do tego stop­nia, że geo­ca­ching stał się moją nową pasją!

Czy­taj wię­cej

Zabieram matkę na Kamczatkę

     Póź­ny, gru­dnio­wy wie­czór. Aku­rat przy­je­cha­łem w odwie­dzi­ny do swo­je­go rodzin­ne­go domu. Sie­dzę z mamą w salo­nie, roz­ma­wia­my, pije­my wino, no i czy­ta­my fej­sy. Nagle Fly4free wrzu­ca post o lotach na Kam­czat­kę za 1000 zł. Pole­cia­ła­bym. Ale nie mam z kim — mówi moja mama. Zaczy­nam ana­li­zo­wać za i prze­ciw i wresz­cie mówię — ja z tobą pole­cę. Dzie­sięć minut póź­niej kli­kam “zapłać” i nie ma już odwro­tu — bile­ty kupio­ne. Zabie­ram mamę na Kam­czat­kę!

Czy­taj wię­cej

Pomaganie przez podróżowanie

     Nie ma nic pięk­niej­sze­go, niż moż­li­wość poma­ga­nia innym, reali­zu­jąc jed­no­cze­śnie swo­ją pasję. Jestem takim szczę­ścia­rzem, że mia­łem tę moż­li­wość. Jak to się zaczę­ło, jak wyglą­da obec­nie i jak wyglą­dać będzie w przy­szło­ści? Przed­sta­wiam wam mój spo­sób, na poma­ga­nie przez podró­żo­wa­nie.

Czy­taj wię­cej

Jachtostopem na Karaiby — wpis gościnny

     Pod koniec ubie­głe­go roku mia­łem wyje­chać w podróż za oce­an. Chcia­łem ruszyć sto­pem na Gibral­tar, żeby prze­pły­nąć jach­to­sto­pem na Kara­iby. Nie­ste­ty z róż­nych przy­czyn wyjazd nie doszedł do skut­ku. Podob­ny plan miał jed­nak mój dobry kole­ga Marek (któ­re­go z resz­tą pozna­łem dzię­ki pro­wa­dze­niu blo­ga). I jemu uda­ło się tego doko­nać! Dotarł jach­to­sto­pem na Kara­iby!

Czy­taj wię­cej

Pociąg towarowy na stopa? Możliwe!

     Czy da się zła­pać pociąg towa­ro­wy na sto­pa? Otóż mam w swo­im życio­ry­sie taki epi­zod. Zda­rzy­ło się to gdzieś w oko­li­cach San­do­mie­rza a ja mia­łem wów­czas… osiem lat. I był to chy­ba pierw­szy pojazd jakim w życiu jecha­łem na sto­pa. Tę oka­zję zła­pa­ła moja mama na kla­sycz­ne­go, auto­sto­po­we­go kciu­ka. Poczy­taj­cie… 

Czy­taj wię­cej